Polska w przepowiedniach.

Polska w przepowiedniach.


Czytasz archiwalną wersję wątku "Polska w przepowiedniach." z forum kodczasu.ronus.pl/forum/





Strona 1 z 31, 2, 3

Lord_Nazgul
Pon Lut 27, 2006 15:40
W dniu 23 września 1893 roku w pałacu hr. Władysława Wielogłowskiego odbywał się seans spirytystyczny, na którym medium niewiadomego nazwiska wygłosiło przepowiednię w formie rymowanej. Hr. Władysław Wielogłowski był zapalonym spirytystą, notującym skrzętnie wyniki wszystkich seansów, w których brał udział. Z zapisków tych powstał z biegiem czasu duży zbiór rękopisów ujętych w zeszyty. Rękopisy te znajdowały się w jego archiwum, a po jego śmierci trafiły do rąk bratanka, Aleksandra Wielogłowskiego, który wertując papiery stryja natknął się na wierszowaną przepowiednię - brzmiącą niezwykle sensacyjnie w zestawieniu z dzisiejszymi wypadkami.

Tak oto zaczyna sie owa przepowiednia: "Trudno ludzkie ustalić losy, gdy zmienność warunków odmienia dziś to co wczoraj trwałym było, a jutro istnieć przestaje. Oto powiadam wam..."

W dwa lat dziesiątki nastaną te pory,
Gdy z nieba ogień wytryśnie.
Spełnią się wtedy pieśni Wernyhory,
Świat cały krwią się zachłyśnie.

Polska powstanie ze świata pożogi,
Dwa orły padną rozbite,
Lecz długo jeszcze los jej jest złowrogi,
Marzenia ciągle niezbyte.

Gdy w lat trzydzieści we łzach i rozterce
Trwać będą cierpienia ludu,
Na koniec przyjdzie jedno wielkie serce
I samo dokona cudu.

Gdy czarny orzeł znak krzyża splugawi,
Skrzydła rozłoży złowieszcze -
Dwa padną kraje, których nikt nie zbawi,
Siła przed prawem jest jeszcze.

Lecz czarny orzeł wejdzie na rozstaje,
Gdy oczy na wschód obróci,
Krzyżackie szerząc swoje obyczaje,
Z złamanym skrzydłem powróci.

Krzyż splugawiony razem z młotem padnie.
Zaborcom nic nie zostanie.
Mazurska ziemia Polsce znów przypadnie,
a w Gdańsku port nasz powstanie.

W ciężkich zmaganiach z butą Teutona
Świat znowu krwią się zrumieni
Gdy północ wschodem będzie zagrożona.
W poczwórną jedność się zmieni.

Lecz na zachodzie nikczemnie zdradzony
Przez swego wyzwoleńca
Złączon z kogutem dla lewka obrony
Na tron wprowadzi młodzieńca.

Złamana siła mącicieli świata
Tym razem będzie na wieki.
Rękę wyciągnie brat do swego brata, Wróg w kraj odejdzie daleki.

U wschodu słońca młot będzie złamany,
Pożarem step jest objęty.
Gdy orzeł z młotem zajmą cudze łany
Nad rzeką w pień jest wycięty.

Bitna Białoruś, bujne Zaporoże
Pod polskie dążą sztandary.
Sięga nasz orzeł aż po Czarne Morze
Wracając na szlak swój prastary.

Witebsk, Odessa, Kijów i Czerkasy -
To Europy bastiony,
a barbarzyńca aż po wieczne czasy do Azji ujdzie strwożony.

Warszawa środkiem ustali się świata,
Lecz Polski trzy są stolice.
Dalekie błota porzuci Azjata,
A smok odnowi swe lice.

Niedźwiedź upadnie po drugiej wyprawie,
Dunaj w przepychu znów tonie,
A kiedy pokój nastąpi w Warszawie,
Trzech królów napoi w nim konie.

Trzy rzeki świata dadzą trzy korony
Pomazańcowi z Krakowa,
Cztery na krańcach sojusznicze strony
Przysięgi złożą mu słowa.

Węgier z Polakiem, gdy połączą dłonie,
Trzy kraje razem z Rumunią
Przy majestatu polskiego tronie
Wieczną połączą się unią.

A krymski Tatar, gdy dojdzie do rzeki,
Choć wiary swojej nie zmieni -
Polski potężnej uprosi opieki
I wierny będzie tej ziemi.

Powstanie Polska od morza do morza.
Czekajcie na to pół wieku.
Chronić nas będzie zawsze łaska Boża,
Więc cierp i módl się człowieku.

-----------------------------------------------------------------
Co myslicie, o tej przepowiedni, jaka jest Wasza interpretacja?
Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam.

Achaja
Wto Lut 28, 2006 10:21
Teutoni (Teutonowie), lud germański zamieszkujący pierwotnie tereny nad Łabą, na południe od Półwyspu Jutlandzkiego i siedzib Cymbrów. Po raz pierwszy wymienieni w źródłach antycznych przez Pyteasza z Massalii. Wraz z Cymbrami i Ambronami pobili wojska rzymskie pod Arausio (Aruzjoną) w Galii w 105 p.n.e.. Podczas tej bitwy, dowodzonej ze strony rzymian przez konsula Gnejusza Manliusza i prokonsula Kwintusa Serwiliusza Cepiona, zginęło ponad 100 000 rzymian. Była to jedna z największych klęsk wojsk rzymskich w dziejach. Plemiona germańskie nie wykorzystały jednak osłabienia Rzymu i odstąpiły od inwazji na półwysep.

Przy następnej próbie inwazji Italii zostali rozbici przez Mariusza w bitwie pod Aquae Sextiae (dzisiejsze Aix-en-Provence) latem 102 p.n.e.

(źródło: wikipedia)

Tak więc "buta teutona" - to duma/zarozumiałość niemiecka...myslę że to ważny element układanki...

[ Dodano: 2006-02-28, 10:54 ]
Tabii
Sro Mar 01, 2006 21:29
Możliwe, że będzie taka unia bo ta europejska w nienajlepszej kondycji.
Ciekawa jestem czy jest to możliwe, żeby Polska była movarstwem, choć miała takie zapędy np. próby stworzenia koloni na Madagaskarze.
Achaja
Czw Mar 02, 2006 12:06
hmmm Polacy ciągle tęsknią za silnym niezależnym państwem, często wspominaja czasy monarchii, ja pamietam że jak przyszło w liceum do wyboru tematu do dowolnego przygotowania z historii to każdy chciał pisac o monarchii z bylejakiego okresu ale o monarchii . Byc może dlatego że monarchia ma najbardziej czytelny podział władzy stosunkowo łatwy do analizowania i w sumie o to chodzi przecież: o czytelny podział władzy i odpowiedzialności. Takie to proste a tak trudno to osiągnąć.

Leszek
Czw Mar 02, 2006 12:24
Achaja, czy nie widzisz w tym dalekich ech ustanowienia królestwa na Ziemi? Król był wyznaczany przez Boga i mógł być nim tylko jego syn, ci co się do tego nie nadawali mogli być tylko kapłanami, jak się to teraz nazywa. Na Ziemi sprawdza się tylko władza jednej, silnej reki. Problem leży tylko w mądrości króla. Tzw. zamordyzm mamy we krwi już od zarania dziejów.
Achaja
Czw Mar 02, 2006 12:33
No z ust mi to wyjąłeś Leszku
PiotrAleks
Czw Mar 02, 2006 13:00
Leszku , od siebie moge dodać, że dlatego (wiadomo kto) stworzył demonkracje... , oj pomyliłem się oczywiście, demokracje...
Tabii
Czw Mar 02, 2006 17:08
Głowną wadą demokracji jest to, że głupcy mogą przegłosować mądrych.
Lord_Nazgul
Czw Mar 02, 2006 21:33
Dobry przywodca zawsze byl wyklinany, bo mogl dac wiecej. Zly przywodca byl czczony, bo mogl dac wiecej batow, a tego nie robil.
panna Mao
Czw Mar 02, 2006 21:41
Kazdy system ma wady, bo kazdy polega na czlowieku. Nie ma tak, ze wszystkim sie dogodzi
Leszek
Czw Mar 02, 2006 21:59
Uważam, że system państwowości chyli się ku upadkowi. Rządy i ich instytucje tracą autorytet i chciał czy nie chciał wióry polecą. Przyszłość należeć będzie do małych, samowystarczalnych społeczności, a rola państwa będzie się skupiać na rzeczach strategicznych - obronie (i napadzie też ), strategicznym transporcie (koleje, drogi, lotnictwo, żegluga morska), nauce i szkolnictwie itp. Nawet takie rzeczy jak energetyka czy opieka medyczno-ratownicza będzie regionalna. Dlatego dla mnie najgorszym świństwem jakie uczyniono Polakon, to ustawa o samorządach, w której zabrano im wszystkie pieniądze. Dopóki się tego nie naprawi, będziemy żyli w politycznym bagnie. Jestem za monarchią absolutną (tyle, że nie ma kandydata na króla) i za karą śmierci dla morderców, łapówkarzy (szczególnie polityków) i innych bandytów przez rozrywanie końmi (potem do Bacutilu i na nawóz ).
Tabii
Czw Mar 02, 2006 22:11
Nie jestem taka pewna, że chyli się ku upadkowi. Zgadzam się z tym, że powinien być król, mądry człowiek, sprawidliwy, uczciwy itd. Za odpowiednim karaniem też, ale żeby prawo było egzekwowane, o co w dzisiejszej Polsce trudno.
Lord_Nazgul
Czw Mar 02, 2006 22:14
Leszku - widze, ze sie zgadzamy. Tez jestem zwolennikiem monarchii, zreszta feudalizmu tez nie jest zly - chocby tacy dresiarze, niechaj zasuwaja w pocie czola po polu, a nie z nudow katuja jakiegos chlopaka, czy napadaja na staruszke. Co do systemu kar - smierc i tortury to dobre rozwiazanie, jednakze wiezniowie powinni pracowac na swoje utrzymanie i na odkupienie swej winy, a poza tym jest zapotrzebowanie na organy do przeszczepu.
Pozdrawiam
Leszek
Czw Mar 02, 2006 22:15
Chyli się Tabii. Na dzisiaj system państwa utrzymuje tylko armia i policja. Jeżeli rozkład dotknie także ich, wtedy państwa zaczna się rozpadać bardzo szybko. Nie stanie się to oczywiście jutro, ale stanie się na pewno. Kto pierwszy zrozumie jak powiązać społeczności ten wygra.
Lord_Nazgul
Czw Mar 02, 2006 22:18
To jak Panie i Panowie. Robimy pucz?
Tabii
Czw Mar 02, 2006 22:19
Bynajmniej pożyjemy zobaczymy, ale ja zostaje przy swoim zdaniu
Leszek
Czw Mar 02, 2006 22:21
Kto wie, czy nie jesteśmy zalążkiem nowej partii W razie czego logo już mam.
Lord_Nazgul
Czw Mar 02, 2006 22:30
No to od dzisiaj obowiazuje nas forma per towarzyszu/ towarzyszko.
Dobra, koniec tego off topu bo to w koncu dzial przepowiednie, a nie na luzie.

PS: Pokaz logo
Leszek
Czw Mar 02, 2006 22:36
proszę
Achaja
Pią Mar 03, 2006 09:19
Wracając do temtu ...moja analiza przypuszczeniowa była słuszna Polska kiedys faktycznie będzie monarchią a tym którzy przyczyniają się do rozkładu państwa : :1
Lord_Nazgul
Pią Mar 03, 2006 10:35
Pewnie, ze bedzie monarchia, wlasnie rozmawiasz z przyszlym krolem
Achaja
Pią Mar 03, 2006 10:45
czekałam cierpliwie aż się ujawnisz
Tabii
Pią Mar 03, 2006 18:15
Kto wie kto wie - wygrywamy demokratyczne wybory (z większością wystarczającą do zmiany konstytucji oczywiście) robimy monarchię, mamy króla/ Lorda i rządzimy

Już coś jest - logo by Leszek

Tak troszkę na poważnie: w Polsce na serio przydałby by się silne rządy jednej osoby, która umiałaby wybrać jedno rozwiązanie.

Już nawet media do tego tęsknią :
http://terazmy.onet.pl/_i...rexambulans.wmv
boru
Pon Mar 06, 2006 18:20
hmm...tutaj monarchia moglaby byc pod tylko jednym warunkiem-cos duzego by sie zdazylo (np. III ws)

dlaczego?! albowiem polacy jako narod jest usidlony. pisalem juz o tym wczesniej w innym temacie. chodzi tu o mentalnosc. ludzie, ktrorzy kiedys byli w solidarnosci maja juz po ponad 40 lat. oni sa juz zmeczeni walka, maja dosc. jest jeszcze oczywiscie mlode pokolenie, ale ono jest tak strasznie podniecone i tak strasznie laknie zachodu (chyba wszystkiego co z nim zwiazane), ze nie patrzy za siebie.

mawia sie, ze pamiec o przodkach trwa 3 pokoloenia. my (myslac o tym, ze mam 19 lat) jestesmy ostatnim. z reszta to widac po ilosci mlodych osob przybywajacych na wazne uroczystosci panstwowe, upamietniajace nasza historie...

...tak wiec trzeba spojrzec prawdzie w oczy. mamy niewiele swiadomych obywateli! spoleczenstwo podzielilo sie na 2 czesci: prozachodowcy i swiadomi (ktorzy-w moim mniemaniu-nie opowiadaja sie zadna ze stron, a jedynie chca rozsadnej polityki wobec wszystkich)...

...ci prozachodni to tak naprawde marza o zgniliznie. przyklad-polska kultura klubingu (dla informacji-NIE chodze na dyskoteki :3 ...i ciesze sie, co o nich slyszalem sprawia, ze chce mi sie plakac)...i taka dygresja-zwroccie uwage jak tym "zgnilym" osobom latwo byloby wszczepic czipy. juz widze rozesmiane grupki nastolatek, przegadujacych sie, ktora ma bardziej odblaskowy czip ...

...mentalnosc polakow, ludzi w ogole, zmierza w niedobrym kierunku... i dlatego musi sie stac cos konkretnego. wtedy wszyskie walczace o wladze strony wybilyby sie nawzajem, a pozostale opcje ("swiadomi"-ze tak znowu sie wyraze ) mieliby czysta droge do wladzy...

...mysle, ze to co zostolby wtedy wprowadzone, przypominalby mieszanke wszystkigo . z kazdego systemy wyciagneliby co najlepsze. ludzie stojacy na szczycie wierzyliby, ze wladza so sluzba, a nie przywilej i troszczyliby sie o poddanych stanowiac z nimi swietnie zgrany organizm. ALE zeby do tego doszlo to trzebaby bylo wybic spooora czesc polakow/swiata

ot takie moje przemyslenie.
sory za bledy
pozdro
Tabii
Pon Mar 06, 2006 19:20
Żeby zmienić młodych ludzi musiałby się coś naprawdę wielkiego zdarzyć. Olbecnie młodzież jest prozachodnia, a mało kto wie co się dzieje w Polsce. Spotkałam się z przypadkiem, że dziewczyna nie wiedziała nic o Solidarności poza tym, że była i że miał z tym związek Wałęsa. Jak to usłyszałam to o mało co się za głowę nie złapałam. Niestety nasze społeczeństwo żyje w swoim własnym świecie, gdzie patrzy się tylko na własny czubek nosa i jego najbliższe otoczenie.
Polsce potrzebna jest jedność a o nią trudno "gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania" i to jest święta prawda. Czasem potrafimy się zjednoczyć. Najlepszym przykładem jest ta jedność, która była prawie rok temu. W tych smutnych dniach kwietnia, kiedy odszedł najwpanialszy Polak. Niestety była to jedność jedynie chwilowa, potem niestety wszystko wróciło do normy .
ELLi
Pon Mar 06, 2006 19:22
Leszku koniecznie zmien w logo Nowa Polska kolor tej dziory na niebieski, bo wyglada jakby ja juz ktos nadgryzl
3x3
Pon Mar 06, 2006 20:05
Może to tak zwany ruch monarszy kształtujący sie w polsce wyniesie sa jako potege

coś o tym ruchu i przywrócieniu monarchi w polsce w moim temacie wchodcie warto http://kodczasu.ronus.pl/forum/viewtopic.php?t=114
Leszek
Pon Mar 06, 2006 20:43
Będzie trzeba, dziurę się zaklei
panna Mao
Wto Mar 07, 2006 10:41
Jesli chodzi o wartosci patriotyczne w mlodym pokoleniu, to chociaz jestem antyamerykanska, to zdaje sobie sprawe, ze jest to jedno z nielicznych panstw, ktore kladzie na edukacje panstwowa bardzo duzy nacisk. I to im poplaca. Tam dzieci od najmlodszych lat ucza sie konstytucji, kolejnych prezydentow (a u nas ile osob potrafi wymienic wszystkich prezydentow), tam sie wstaje jak leci hymn, no i jest powszechne uwielbienie dla flagi. Nie robia tego ot tak sobie. Tam kazdy sie identyfikuje z panstwem. Pomimo wszystkiego co sie tam dzieje, oni nadal sa dumni z tego, ze sa amerykanami. Na pewno nie sa wszystkiego swiadomi i na pewno jest to wynik propagandy, ale to nie jest istotne. Chodzi o morale spoleczenstwa. A spoleczenswto o wysokim morale jest w stanie duzo zniesc (vide Irak, a niedlugo moze i Iran) i duzo z siebie dac.

Zgadzam sie z Tabii...tylko jakas wielka tragedia moglaby scalic Polakow na tyle, zeby powolili trzymac wladze jednej parze rak...to musialby byc ktos o ogromnej charyzmie, a poki co nikogo takiego na scenie nie widze. Niestety.
Lord_Nazgul
Wto Mar 07, 2006 15:22
ALE zeby do tego doszlo to trzebaby bylo wybic spooora czesc polakow/swiata




Tak, trzeba oddzielic ziarno od plew. Nauka powinna byc przywilejem a nie obowiazkiem, ale po co ich wybijac, jest Pan, to potrzebny jest i sluga
Tabii
Wto Mar 07, 2006 16:17
Panno: taka edukacja powinna być w Polsce, ponieważ jest to wiedza potrzebna wszystkim obywatelom gdy idą na wybory. Wg mnie dzięki zwiększonej wiedzy o państwie zwiększyłaby się frekwencja a i wybór byłby lepszy.
PiotrAleks
Wto Mar 07, 2006 17:10
To ze strony http://www.burnart.republika.pl/ ....Burnart taka fajna strona a ty milczysz :2

PRZEPOWIEDNIE
PROROCTWO BRATA JANA
(Rok 1600)

--------------------------------------------------------------------------------

Proroctwo to posługuje się kilkoma symbolami, oto one:
Kogut - oznacza Francję;
Lampart - Anglię;
Orzeł Biały - Polskę;
Orzeł Czarny - Niemcy;
Drugi Orzeł - Austrię;
Baranek jest tutaj symbolem sprawiedliwości, miłosierdzia i prawdy.

Tekst proroctwa:

l. Wojna była przewidziana już w r. 1600

"Za zbliżeniem się r. 2000 ukaże się antychryst. Wojska jego przekroczą liczbą pojęcie ludzkie. Znajdą się i chrześcijanie w legionach jego, podczas gdy wyznawcy Mahometa i inni straszliwi wojownicy znajdą się po stronie baranka.
Świat cały stanie się czerwonym. Po raz pierwszy baranek będzie leż czerwonym. Nie będzie żadnego miejsca w chrześcijańskim świecie, które nie byłoby czerwonym. Czerwonym będzie niebo i ziemia i woda i powietrze dla krwi, która płynąć będzie.
Orzeł czarny rzuci się na koguta, który wiele piór utraci w starciu, lecz szponami dalej się bronić będzie. Snadnie byłby kogut pobity, gdyby nie pomoc lamparta. Orzeł czarny z krainy Lutr przybędzie. Napadnie zaś koguta z innej strony i zajmie kraj jego aż do połowy.
2. Napaść Orła Białego na Antychrysta
Nadlatując z północy orzeł biały napadnie znienacka orła czarnego i drugiego orła i wkroczy do krainy antychrysta od końca jednego aż do drugiego. Orzeł czarny znajdzie się zmuszonym dać wyzwolenie kogutowi, aby stawić opór orłowi białemu. Wtenczas jednak kogut obróci się i odeprze orła czarnego aż do krainy antychrysta i lam pomagać będzie orłowi białemu.
Walki, które stoczono dotychczas niczem będą w porównaniu z walkami, jakie toczyć się będą w krainie Lutra, albowiem siedem aniołów wysypie ogień kadzielnic swoich na bezbożny świat, to znaczy, że baranek zarządzi wtedy zniszczenie pokolenia antychrysta.
3. Pokonanie bestii
Kiedy bestia zobaczy, że jest zgubiona, stanie się wściekłą i przez wiele miesięcy dziób białego orła, jako też szpony lamparta i koguta zaciekle w nią uderzać będą. Przechodzić będą ludzie rzeki po ciałach zabitych a rzeki zmienią koryta swoje. Grzebać będą tylko ciała ludzi znacznych i wodzów, albowiem do rzeki przyłączy się jeszcze masowa śmierć z głodu i moru. Antychryst po wiele razy błagać będzie pokoju, lecz siedmiu aniołów, którzy idą na przedzie trzech zwierząt broniących baranka, oświadczyło, że koniec będzie tylko wtedy, kiedy antychryst zmiażdżony zostanie jak słoma na klepisku.
4. Walka ta będzie nieludzką
Wykonawcy sprawiedliwego sądu barankowego walki zaprzestać nie będą mogli, dopóki antychryst będzie miał w posiadaniu wojsko do walki. To uczyni postanowienie baranka tak niezłomnym, ponieważ sam antychryst podawał się być naśladowca Chrystusa i działał w Jego imieniu. Jeżeliby tedy nie zginął, zasługi Zbawiciela byłyby stracone a bramy piekielne zwyciężyłyby przeciwko Zbawicielowi. Dlatego też walka, która będzie miała miejsce tam, gdzie antychryst kuje broń swoją, nie będzie żadną miarą skutkiem samych wysiłków ludzkich,
5. Skutki zwycięstwa
Trzy zwierzęta stające w obronie baranka wygładzą ostatnią siłę zbrojną antychrysta. Na polach bitwy będą wielkie stosy poległych. Antychryst straci koronę i opętany szaleństwem zamrze na wygnaniu. Cesarstwo jego podzielone zostanie na państewek dwa i dwadzieścia, lecz nie będzie w nich fortec ani wojska ani lenników.
6. Wtedy nastąpi powszechny spokój
Orzeł biały, za rozkazem Michała Archanioła wypędzi półksiężyc z Europy i w Konstantynopolu zasiądzie. Wtedy rozpocznie się era pokoju i dobrobytu dla świata i wojen już więcej nie będzie. Każdy bowiem naród rządzić się będzie zasadami sprawiedliwości. Nie będzie też już więcej Lutrów i schyzmatyków. Panować będzie baranek i zapanuje dla ludzkości era niewymownego szczęścia. Szczęśliwi ci, którzy uszedłszy niebezpieczeństwa tej strasznej epoki, pozostaną, aby zażywać owocu królestwa ducha i oczyszczenia ludzkości, które zdziałane tylko być może po pokonaniu antychrysta."

Proroctwo przeora Eustachiusza
(XV wiek)
--------------------------------------------------------------------------------

Ja, Eustachiusz, przeor klasztoru Benedyktynów przepowiadam ci Polsko, że zażyjesz wiele nędzy w przyszłych stuleciach. Zacna Polsko, jesteś szlachetną, wielką, wspaniałą - atoli gardzisz swoimi mądrością sławnymi królami, a ponieważ ty gardzisz niemi, przeto pójdziesz w rozsypkę. Lew północy połączy się z czarnym orłem w ciemnej dolinie i zada ci dotkliwe uderzenie w pierś, aż twoje białe pióra krwią się zarumienią. Młodzieniec zza gór zstąpi na twe wyżyny i zada ci wielkie klęski.

Potem nadejdzie potężny lew dwugłowy, który sprawi twój upadek, o wielka Polsko. Słońce skryje się przed tobą, a ty beziesz długi czas siedzieć w ciemności. Będą wielkie powstania i wiele krwi niewinnej się przeleje - to wołać będzie o pomstę do nieba; zagniewany Bóg ześle na was taką karę, że nie będzie końca błaganiom.

O nieszczęśliwa i pożałowania godna Polsko. Będziesz wzdychała za pokojem, ale ten nie prędzej przyjdzie, aż w siódmej liczbie, a spełni się w czasie siedem razy siedem. Wtedy przyjdzie książę pokoju. W całym swym blasku i pokój panować będzie w twych murach i pałacach.

Na koniec będą mieli lilię króla, którego długi czas nie chcieli, lecz potem przyjmą go z radością. Będzie powszechna zgoda.

Teresa Neumann (niemka z Bawarii)przepowiednia z 1948 roku

--------------------------------------------------------------------------------

Idzie godzina wielka, grodzna, sądu i kary [...]. Zbliża się nowy potop, nie potop tym razem wody, ale ognia i błyskawic [...]. Biada wam, synowie, którzy czynicie nieprawość [...]. Biada przede wszystkim tobie, Germanio [...]. Los Berlina będzie losem Niniwy, bo gdy padnie w gruzy, nie odbuduje się więcej [...]. Biada i tobie, Albionie, kupczący cudzą krwią. Ciąży na tobie krzywda [...]. Władza bezbożnych ustanie. Na Kremlu zabłysną łacińskie krzyże [...]. Błogosławieństwo Moje dam Słowianom, a Słowianie, choć wielu z nich dzisiaj błądzi, lepiej je przyjmą i obfitszy przyniosą owoc. Będą prawdziwym ludem, Moim ludem Słowa Przedwiecznego, i pojmą nąukę Moją, i staną się posłusznymi. Zdejmie branka niewolnicze kajdany swoje i stanie się jak królowa. Wstawiają się za nią łzy, które Matka Moja pod krzyżem wylała. A który naród Ją czci, nie będzie między narodami ostatni [...]. Świętych ani mądrych ludzi Polsce nie odmówię. W języku polskim ogłaszane będą najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy. A Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy! Polska pierwsza karanie poniosła, choć wina jej nie byla największa, i prędzej niż inni się podniesie. W czym zawiniła, przez co musiała doznać kary? Ale bliski jest koniec jej pokuty. Wytrwa przy Kościele Moim i wyzwolenia doczeka. Nieprzyjaciołom swoim krzywdy nie będzie pamiętała i dobrem za zło odpłaci. Będzie mieć chwałę między narodami i jak skrzydła otwarte rozszerzy granice swoje. Wzejdzie, pomimo klęski, znowu chwała nad Paryżem, a obok Warszawy i Tokio zaświeci. Hiszpania będzie krajem Serca Mojego i przez miłość ku Niemu się podniesie. Włochy, choćby i krwią męczeńską spłynęty, czeka piękne odrodzenie duchowe. Patrzę na łzy wiernych, pokutę ich i raz jeszcze zmiłuję się nad ?wiatem. Topór kary odłożę i serca grzesznych życiem łaski ożywię [...]".

[Warto jeszcze zacytować krótką przepowiednię Teresy Neumann wypowiedzianą po zakończeniu ostatniej wojny do młodego Polaka, który miał wątpliwości, czy warto wracać do kraju pozostającego w innej rzeczywistości politycznej. Młodzieniec ten zdecydował się na powrót, został później kapłanem.]

"Ja znam twój problem. Ale chcę cię namówić do powrotu do Polski. A jeżeli nie chcesz tam wracać, to wyjedź obojętnie gdzie, nawet do Ameryki. Nie pozostawaj jednak w innym miejscu Europy. Przestrzegam cię, że Niemców pozostanie tyle, co pod gruszą". .

Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko, franciszkanin

(1905 - 1980)

--------------------------------------------------------------------------------

"Widzeń swoich o charakterze ogólnoludzkim ani też żadnych przepowiedni nie podaję choćby dlatego, aby nie były fałszywie interpretowane. Na marginesie zaznaczam, że widziałem tragiczne losy trzech narodów. Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze lat 50 i miał do wyboru stały pobyt dla siebie w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania jedynie Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską bowiem nie widzę ciężkich chmur, lecz promienne blaski przyszłości."

"Polska będzie źródłem nowego prawa na świecie, a kraj ten zostanie tak uhonorowany wysoko jak żaden w Europie. Będzie jakaś wojna w Europie [ta w byłej Jugosławii?], ale to nie przejdzie przez teren Polski."

"Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło. Do nas będą przyjeżdżać inni, aby żyć tutaj i szczycić się tym."
"Czechosłowacja połączy swój byt narodowy z Niemcami w ramach tej samej państwowej federacji, a Rosja sowiecka rozpadnie się. Na wschodniej granicy będzie silne państwo ukraińskie."

"Najbliższe lata niebezpieczne i krytyczne. Polska je przeżyje. Jedynie grozi klęska głodu (...) Kraj ten oczekują lata świetności. Jest to szczęśliwe miejsce. Gdybym się miał drugi raz urodzić, chciałbym przyjść na świat tylko w Polsce. Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę, tu im się nic nie stanie."

"Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze [Śródziemne?] na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i włoskie dzieci, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan, albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim katakliźmie. To było straszne!"

Święty Andrzej Bobola - Patron Polski
(1591-1657)

Tekst proroctwa:

Krzyż splugawiony razem z młotem padnie.

Zaborcom nic nie zostanie.

Mazurska ziemia Polsce znów przypadnie,

A w Gdańsku port nasz powstanie. [...]

Bitna Białoruś, bujne Zaporoże

Pod polskie dążą sztandary.

Sięga nasz orzeł aż po Czarne Morze,

Wracając na szlak swój stary.

Witebsk, Odessa, Kijów i Czerkasy

To Europy bastiony. [...]

Węgier z Polakiem, gdy połączą dłonie,

Trzy kraje razem z Rumunią

Przy majestacie polskiego tronu

Wieczną połączą się unią.

A krymski Tatar, gdy dojdzie do rzeki,

Choć wiary swojej nie zmieni

Polskiej potężnej uprosi opieki

I wierny będzie tej ziemi.

Powstanie Polska od morza do morza. [...]

...............................................................................................................................
To tylko kilka przepowiedni, jest tam ich więcej :8

Wszystki sprowadzają się jednak do tego, że Polska będzie monarchią :6

P.S.
Lordzie , Magnolia sorry, że wkleiłem tu te przepowiednie, ale zauważyłem że temat zapowiada się ciekawie w kierunku "Polska w przepowiedniach"....
Lord_Nazgul
Wto Mar 07, 2006 19:49
Nie masz za co przepraszac
Tabii
Wto Mar 07, 2006 22:08
Ciekawe jest to, że w tak wielu przepowiedniach Polska jest ukazywana w przyszłości jako potęga. Miło by było. Uważam, że Polska wiele wycierpiała w swojej historii (zabory, wojny, komunizm) i jeśli sprawiedliwości miałoby stać się dosyć to powinna się liczyć w świecie, a nie tak jak teraz. Moim zdaniem obecnie Polska dla innych krajów to państwo gdzie są sami alkoholicy, złodzieje itp. Ogólnie, że Polska to taki tam nic nie znaczący się kraj.
panna Mao
Sro Mar 08, 2006 11:50
Ratuje nas chyba tylko to, ze w czasach naprawde ciezkich potrafimy sie spiac i dzialac wspolnie. Szkoda tylko, ze jak jest dobrze, to kazdy sobie rzepke skrobie...
Burnart
Sro Mar 08, 2006 15:13
Moim zdaniem obecnie Polska dla innych krajów to państwo gdzie są sami alkoholicy, złodzieje itp. Ogólnie, że Polska to taki tam nic nie znaczący się kraj.



Mówiąc przewrotnie: „I o to chodzi” Historia uczy, że jest zdecydowanie korzystniej, gdy potencjalni przeciwnicy lekceważą Twoją siłę. Bo skoro i tak mają nas zaatakować, to lepiej by się do tego zbyt dobrze nie przyłożyli

PiotrAleks - milcze bo czasu mało i pisać nie ma kiedy
ELLi
Sro Mar 08, 2006 17:26
Kto wie, czy nie jesteśmy zalążkiem nowej partii W razie czego logo już mam.



a ja mam juz pierwszy punkt naszego programu wyborczego:

1. My nic nie obiecujemy, i to nawet dotrzymamy
Tabii
Sro Mar 08, 2006 20:10
Pkt 2. Jesteśmy bezdyskusyjnie najlepszą partią
Pkt 3. Dlatego trzeba głosować na nas
Pkt 4. I to by było na tyle

Krótko zwięźle i na temat
Lord_Nazgul
Sro Mar 08, 2006 21:05
A jak nazwiemy nasza partie?:> Moze Polska Zjednoczona Partia Piwa?
Tabii
Sro Mar 08, 2006 21:20
Lordzie - Leszek już wcześniej wrzucił logo z nazwą
Lord_Nazgul
Sro Mar 08, 2006 21:21
Nazwe mozna zmienic
Tabii
Sro Mar 08, 2006 21:25
A to zawsze
Ale PPPP to już takie oklepane
Trzeba być oryginalnym
ELLi
Sro Mar 08, 2006 22:33
Lordzie, a moze Zjednoczona Partia Pawla?

Piwa - brzmi dumnie
GiV79
Nie Mar 12, 2006 21:53
Witam,
Wracająć do tematu.
Odnalazłem starą książkę z przepowiedniami. Książka byłą wydana gdzieś w okolicach II wojny świtowej, gdyż ostatnim omawianym papieżem w tej książce jest a raczej był Pius XII (1939-1958).
Jest tam umieszczone proroctwo o Królestwie Polskim Ks. Marka KArmelity.
cytat:"
Powyższe podajemy wg rękopisu Lipińskiego (Rozmaitości Historyczne), który znajdował się w bibliotece ordynacji hr. Krasińskich. W innych rękopisach proroctwo to nosi tytuł "Profesje pobożnego Marka Karmelity, które Spiritu Divini Zamiast kazania napisał, a potem za radą Starszych, zapszysięgłszyin publicum wydał". Spotyka się je także w rękopisach pt. "Kroniki w Polsce dziać się mające" wyd. w 1763. Tekst proroctwa znajduje się również w książce Władysława Smoleńskiego "Pisma Historyczne", tom I, wydane nakładem Gubethnera i Wolffa w Krakowie w 1904, do znalezienia w British Museum. Komentarza do poniżej podanej przepowiedni nie jesteśmy w stanie załączyć.

Przepowiednia:

Dokąd Królestwpo Polskie niekwitnące,
Dokąd nie będzie wstępnie władające,
Ale jak prędko następnym się stanie,
Drgną strachem sysma, lutrzy i poganie.

Pierwsi dwaj swojej hardości przypłacą,
A drudzy prawo wraz z państwem utracą,
Kościół na skale stanie się wspaniały,
Dwugłowy w kolor prebierze się biały.

Jednogłów w piersi czarnego osiędzie,
Z którym złączony cuda czynić będzie.
Natenczas pielgrzym wszelkie swoje śluby,
Złoży przy grobie Bogu, trybut luby.

Niewolnik wolny wyjdzie bez okupu,
Strzelec pozbędzie łakomego łupu.
Rosa naturę zimną w ciepłą zmieni,
Kogut z chytrością jak wąż się wyleni.

I tak nastaną złote znowu wieki,
Wieszcz opowiada a czas już niedaleki.
Ale Ty Polsko po czasu nie wiele,
Musisz się zagrześć wprzód w smutnym popiele.

Chytrzy sąsiedzi Twoi Ciebie zdradzą,
I z wielkim jednym mocarzem prowadzą.
Stą strasznych wojen powstaną turnieje,
Miecz krwi niewinnej obficie wyleje.

Wielu odważnych marnie zginie braci,
Wstyd, poświęcony Bogu, panna straci.
Kapłan ofiarą przy ołtarzu lęże.
Wtóż licho z mnichem zakonnika sprzęże.

Ona góra, złotem otoczona kołem,
Niech ufa w Bogu, nisko bijąc czołem.
Bowiem najbliższą będzie strasznej burzy,
Dym ją zarówno z innymi okurzy.

Kościoły z ozdób swych zdarte zostaną,
Dni zgoła wszystkim płaczliwe się stną.
Lecz się NAjwyższy sewj krzywdy użali,
Na nić że samych tę ruinę zwali.

Więc czyń Wielkiemu wszędzie dzięki Bogu,
Bo ten im przetrze wyniosłego rogu.
A ty jak Fenix z popiołów powstaniesz
i onej Europy ozdobą się staniesz."

ot i cała przepowiednia.
język jej jest trochę dziwny - stary ale mam nadzieje, że zrozumiały.

interpretacje mile widziane

pzdr

[ Dodano: 2006-03-12, 22:08 ]
Tabii
Nie Mar 12, 2006 23:25
A z którego roku jest ta przepowiednia z 1763 czy wcześniej
GiV79
Pon Mar 13, 2006 09:44
Witam,
Z tego co się zorientowałem to ta przepowiedznia jest wczesniejsza niż 1763 gdyz w tym wlasnie roku została onoc pierwszy raz opublikowana.
Dodam iż w tej książce są jeszcze przepowiedznie:
Mickiewiczowska i Melachiasza.
Jest omowiona również historia przyszłości wyczytana z piramidy heopsa,
z czasem zacytuję wiecej przepowiedzni.

Jestem pewny, iż ta ksiązka wydana była w czasie II WŚ.
wskazują na to komentarze dotyczace przepowiedzni. (komentarze typu - wskazuje na to obecna wojna).

pzdr
Tabii
Pon Mar 13, 2006 10:26
Ok.

Pokuszę się o małą interpretację, mimo tego, że przepowiednia jest napisana dosyć dziwnym językiem.

Napiszę to później, bo muszę się zmyć z domu
Wielki Analityk
Pon Mar 13, 2006 13:25
Witam !!
Przepowiednie komentuje się i interpretuje z dzisiejszej perspektywy intelektualnej,wyłącznie na podstawie dziś posiadanej wiedzy. Często spotyka się głosy,że z takim społeczeństwem jak polskie to się nie da nic zrobić,że niezorganizowane,zmanipulowane.Po prostu mamy społeczeństwo głupie.A wszystko to bajki i totalna pomyłka.
Czy jednak do kwestii przepowiedni da się podejść wyłącznie naukowo i racjonalnie,skoro sama w sobie przeczy obecnej wiedzy i racjonalizmowi ... ?

Zapomina się o tym,jaka była sytuacja zaledwie na kilka lat przed I WŚ. Ilu ludzi na terenach zaborów miało dostęp do rzetelnej informacji,potrafiło interpretować wydarzenia ? Jaka była możliwość szybkiego dotarcia z informacją o czymkolwiek ? Spójrzmy na skład narodowościowy ludności.Czy Piłsudski i inni jemu ówcześni przyszli wskrzesiciele Rzeczpospolitej byli powszechnie znanymi postaciami ? A już w chwili wybuchu wojny, legiony,czy były wielką armią,czy zaledwie garstką straceńców ? Wystarczy wsłuchać się w ich pieśń,pełno w niej niepewności,pewnej rezygnacji,cierpienia. A jednak sama w sobie niesie nadzieje w zwycięstwo mimo wszystko.
W każdym razie doskonale oddaje charakter i uczucia tamtego okresu.Dziś byśmy
powiedzieli załamki,na to co reprezentuje społeczenstwo i jaki ma stosunek do patriotów i samej myśli wskrzeszenia niepodległej Polski.
I mimo takich przeszkód udało się.Odnieśliśmy zwyciestwo,wskrzeszono Rzeczpospolitą na gruzach,odniesiono sukces w Powstaniu Poznańskim,zwyciężono Bolszewika. To tylko niektóre sukcesy. Można powiedzieć to był cud,ewenement polityczny.

Czy udałoby się to wszystko bez jakiejś przemiany wewnątrz naszych przodków ?
Czy możliwa jest powtórka tego sukcesu,czy jak kto woli "cudu" ? W końcu było to przewidziane w przepowiedniach,tak wskrzeszenie Rzeczpospolitej jak i jej pozniejsza,dla nas przyszła potęga.

Polska obecnie to państwo niesuwerenne,podległe ekonomicznie i politycznie z całą gamą wad i przeszkód jakie to z sobą niesie.
Wśród narodu panuje swoiste lenistwo umysłowe.Pewnej części ogółu nie interesuje dotarcie do sedna sprawy,do prawdy.Wolą kłamstwo,półprawdy,bo lepiej się to prezentuje w TV i kolorowej prasie.Myślenie u wielu wywołuje ból.Media odniosły pewien sukces,spora część ich "wyznawców" zdaje się im wierzyć.

Są też pewne pozytywy. Dotarcie do informacji niezależnych też jest możliwe,ale czynią to tylko nieliczni,gdyż wymaga to troche wysiłku.Dziś jest to o tyle,łatwiejsze,że jest internet,ale także inne środki przekazu.Zródła przekazu są także bardziej powszechne jak kiedyś.Można też spotykać się z innymi ludzmi,bez większego ryzyka,którzy czerpią wiedzę nie z mass mediów a u samego zródła.
Polska dziś jest praktycznie jednolita narodowościwo.

Są wśród nas ludzie,którzy to wszystko widzą i tak jak kiedyś ci nieliczni zdają sobie z tego wszystkiego sprawę.Kwestia kiedy się ujawnią i co, jaka sytuacja pozwoli im zaistnieć,zacząć konkretnie działać.W przekazach jest mowa o ludziach,którzy zostaną niejako wzbudzeni,powołani do tych czynów . Być może są to ludzie,których tak jak swoich pradziadków z początku XX wieku po prostu nie zauważamy na szerokim polu,na razie. Przypuszczam,tak jak jeden z poprzedników,że takim czynnikiem,będzie III wojna,jakiś większy globalny kataklizm,ewentualnie oba razem w powiązaniu,inne wielkie wydarzenie wytrącające obecny globalny układ z posad.O tym też jest mowa w przepowiedniach.

Polska bez czynnika zewnętrznego nie ma szans tak jak 100 lat temu wyzwolić się z obecnego układu.
Muszą być więc spełnione minimum dwa warunki.Wielkie światowe wydarzenia,które odwrócą uwagę od nie "ważnej Polski" i człowiek,ludzie,którzy w odpowiednim momencie mądrze pokierują resztą narodu i odpowiednio go zmotywują do działania. Wtedy stanie się cud,w którym tak wielu ciężko jest uwierzyć.

Troszkę się rozpisałem,choć starem się krótko.Na temat ten napewno kiedyś ktoś napisze nie jedną rozprawę.Już w czasach nazwijmy to innego myślenia.My mamy ten przywilej w nich żyć i obserwowa do środka.

Pozdrawiam
Tabii
Pon Mar 13, 2006 13:41
2 pierwsze akapity trudno mi zinterpretować. Co do 3 to ten pielgrzym to może być Jan Paweł II.
I tak nastaną złote znowu wieki,
Wieszcz opowiada a czas już niedaleki.
Ale Ty Polsko po czasu nie wiele,
Musisz się zagrześć wprzód w smutnym popiele.



Czyżby mowa o komuniźmie? Szarość wtedy budowanych bloków.

co do reszty to nie mam pomysłów. Jak macie jakieś to piszcie
Tabii
Pon Mar 13, 2006 13:53
Polska bez czynnika zewnętrznego nie ma szans tak jak 100 lat temu wyzwolić się z obecnego układu.
Muszą być więc spełnione minimum dwa warunki.Wielkie światowe wydarzenia,które odwrócą uwagę od nie "ważnej Polski" i człowiek,ludzie,którzy w odpowiednim momencie mądrze pokierują resztą narodu i odpowiednio go zmotywują do działania. Wtedy stanie się cud,w którym tak wielu ciężko jest uwierzyć.



Święte słowa. W Polsce, Polakom brakuje autorytetu, człowieka, który będzie potrafił pociągnąć nasz kraj ku lepszemu. Mądrze napisałeś
GiV79
Pon Mar 13, 2006 18:31
Magnolka masz racje Mickiewicz pisal wiersze, a to co cytowałem pod koniec mojej wypowiedzi było z "Ksiąg Narodu Polskiego i Pielgrzymstwa Polskiego" Adama Mickiewicza.
Co prawda ja tego osobiście nie czytałem tylko przepisałem z ksiązki. Istnieje szansa ze takiego utworu mickiewicz nie napisał. Obiecuję że sprawdzę i doniosę na forum.

Nie mniej jednak istnieje przepowiednia zwana "Mickiewiczowska". NIestety albo stety nie jest ona autorstawa "żyjącego" poety lecz została spisana przez Medium w czasie seansu spirytystycznego w roku 1893r. (wiadomości z mojej małej książeczki). Pierwszy raz publikacja tegoż proroctwa miła miejsce w 1912 roku w lwowskiej gazecie "Gazecie Narodowej"
Teks przepowiedni jest dokłądnie taki sam jak pierwszy post tego tematu.

[ Dodano: 2006-03-13, 18:41 ]
Wielki Analityk
Sro Mar 15, 2006 15:30
Witam !
Tabii ograniczę sie tylko do tego cytatu.

"I tak nastaną złote znowu wieki,
Wieszcz opowiada a czas już niedaleki.
Ale Ty Polsko po czasu nie wiele,
Musisz się zagrześć wprzód w smutnym popiele."

W zasadzie dobrze,byłoby zapytać lingwistę,kogoś jak pan Miodek co dokładnie słowa znaczą
i układ zdań. Potem ustalić kontinuum czasowe opisywanych wydarzeń,bo często w tekstach przepowiedni brak chronologii.Być może jest taka natura tych widzeń. Stąd dodatkowa trudność interpretacji.

Do rzeczy,zacznę od końca, słowa "Musisz się zagrześć wprzód w smutnym popiele." najbardziej mi się kojarzy z popiołem sypanym na głowę. Środa Popielcowa. Oczywiście odnosząca sie do tego dnia w kwestii symbolicznej.
"(...)posypuje się czoła lub czubek głowy popiołem wraz z napomnieniem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, lub „Pamiętaj, prochem jesteś i w proch się obrócisz”(...).
Prostymi słowami chodzi o pokutę. W końcu też mamy grzechy,winy, popełniamy jako społeczeństwo błędy z których musimy zdać sobie sprawę. Jeśli chcemy się poprawić,potrzebny jest ogólnonarodowy rachunek sumienia. Do takiej pokuty może nas zmusić jakieś wydarzenie,być może już sie wydarzyło, w kwietniu zeszłego roku,może to był tego początek ?

"Wieszcz opowiada a czas już niedaleki.
Ale Ty Polsko po czasu nie wiele,"

Czas tego wydarzenia jest bliski z czymś o czym wspominał wieszcz,a mogło w jakiś sposób dotyczyć naszej epoki. Czasu na to też możemy mieć niewiele,żeby opowiedzieć się po własciwej stronie ? Może chodziło o słynne "a imię jego 44" ? Istnieje przypuszczenie,że jest to przyszły prezydent USA. Wiem,że brzmi to zwariowanie,ale wszystko jest możliwe.
Jaka będzie jego rola w przyszłości i wpływie na nasz kraj doprawdy nie wiem. Liczę,że to ma być pozytywne,bądz odnieść taki efekt.

"I tak nastaną złote znowu wieki,"
To jest chyba jasne same w sobie. Jest taka sprawa,że ta przyszła Polska jawi się jak mityczna kraina z baśni. Realnie zawsze będzie troche powszednio,ale liczę,że będziemy wolni ekonomicznie i politycznie.Będzie też sprawiedliwiej.
Ta baśniowość jest jednak wg.mnie bardzo ważna by pobudzić naszą wiarę,chęć do działania i żeby mieć jasny cel.

Interpretacji naprawdę może być wiele,liczy się wiara w zwyciestwo i cel. A jak do tego dojdziemy to sprawa drugorzedna.

Pozdrawiam
Tabii
Sro Mar 15, 2006 19:05
Wielki Analityku, Może masz rację z tym popiołem sypanym w Środę Popielcową. Problem zaczyna się tu - co jest tą pokutą Czy była to smierć Jana Pawła II. Szczerze mówiąc to wątpię, ponieważ dla większości Polaków było to niestety tylko sezonowe przbudzenie, aczkolwiek są też ludzie któłrych to wydarzenie zmieniło. Czy było to wydarzenie rozpoczynające jakieś zmiany Tego się dowiemy za jakiś czas. Może jakieś szczególne wydarzenie nas czeka w I rocznicę tych smutych wydarzeń , bo dla mnie osobiście to były jak dotąd najsmutniejsze dni w moim życiu.

Wieszcz opowiada a czas już niedaleki.
Ale Ty Polsko po czasu nie wiele,


Ten czas niedaleki to kwestia problemowa, bo od którego momentu trzeba liczyć ten krótki czas

GiV79, ciekawe te przepowiednie. Wg mnie coś w tym jest skoro w tylu przpowiedniach mowa jest o potężnej katolickiej Polsce.

Wracając do autorytetu, tak potrzebnego Polakom. Gdzieś jest mowa o dwóch mesjaszach z Krakowa. Jednym był Jan Paweł II, a kto jest tym drugim
Wielki Analityk
Sro Mar 15, 2006 20:28
Witam !
Trudno to wszystko tak naprawdę trafnie zinterpretować.
Co do wielkiej postaci z Krakowa.Na razie nikogo takiego nie widzę i świadomie nie spotkałem. Może częściej powinienem zaglądać na Wawel,tam przypuszczam jest większe prawdopodobieństwo. Tylko jak go rozpoznać ? Czy powinien być teraz ropoznany,chyba nie.

Napewno jego czas przyjdzie.Być może ocieramy się o niego nieswiadomie na ulicach.
Ma być zakonnikiem,bądz związany z zakonem.Tak głosi jedna z przepowiedni. Dlatego jest jakby w tej chwili w ukryciu. Może być jeszcze dziś wogóle nie znany szerszemu ogółowi.

Chińskie przekleństwo brzmi,"żebyś żył w ciekawych czasach"
Mnie jednak przy większym zastanowieniu emocjonuje myśl,że być może żyjemy w czasach,które mogą by epokowym przełomem,jeśli spełni się choć połowa tych przewidywań.

Owszem może być strasznie,niebezpiecznie,zle,ale jest nadzieja,że po tych przejściach zaświeci słońce. Nikt nie chce wojny,kataklizmów i wszelkiego zamętu. Powiedzcie jednak jak się z tego wszystkiego wyzwolimy my,nasza Ojczyzna ? Jak już pisałem potrzebny jest impuls z zewnątrz i następnie wewnątrz,co ruszy bryłę z posad świata,parafrazując Wieszcza.
Nie chodzi tu tylko o nas ,ale o inne narody także. Nie chcę uchodzić za moralizatora i
autorytet moralny. Bo kimś takim nie jestem,ale pragnę zwykłej intuicyjnej normalności dla siebie i swoich bliskich.

Pozdrawiam
Tabii
Sro Mar 15, 2006 20:42
Chyba miał być odziany w szaty pokutne, co generalnie nie oznacza, że jest zakonnikiem. Chyba, że mam złą pamięć . Ja także w życiu publicznym nie widze, żadnej osoby poasującej do tego opisu, ale wydaje mi się, że żyje i jest gdzieś, jeszcze niezauważona i czeka na swój moment.

Chińskie przekleństwo brzmi,"żebyś żył w ciekawych czasach"
Mnie jednak przy większym zastanowieniu emocjonuje myśl,że być może żyjemy w czasach,które mogą by epokowym przełomem,jeśli spełni się choć połowa tych przewidywań.

Owszem może być strasznie,niebezpiecznie,zle,ale jest nadzieja,że po tych przejściach zaświeci słońce. Nikt nie chce wojny,kataklizmów i wszelkiego zamętu. Powiedzcie jednak jak się z tego wszystkiego wyzwolimy my,nasza Ojczyzna ? Jak już pisałem potrzebny jest impuls z zewnątrz,co ruszy bryłę z posad świata,czy jak tam Wieszcz pisał.
Nie chodzi tu tylko o nas ,ale o inne narody także. Nie chcę uchodzić za moralizatora i
autorytet moralny. Bo kimś takim nie jestem,ale pragnę zwykłej intuicyjnej normalności.
Gdyż dziś trudno o prawidłową definicję tego stanu.



Zgadzam się z tym

Pewnie chodziło Ci o "Dalej, bryło, z posad świata! Nowymi cię pchniemy tory" z "Ody do młodości", kiedyś się tego wiersza uczyłam .
Mnie się wydaję, że żyjemy w przełomowych czasach, tak dużo się na świecie dzieje. Ciekawe tylko, co będzie tym impulsem, ale to jest właśnie przyszłość, nie znamy jej .
GiV79
Sro Mar 15, 2006 21:01
WITAM
Jedynym czlowiekiem, który mi sie kojarzy z krakowem i z zakonem i/lub zakonnikiem to Stasio Dziwisz. Ma chłopina jakiś autorytet, wielu go słucha i wielu poważa.
Zna go również świat. A swoją drogą to się chłopak też wyrobił kierując zapleczem JPII.
Jedynie on mi sie kojarzy z Krakowem i jest duchownym, i ma doświadczenie w rządzeniu (przyszły ustroj polski to monarchia a krakowianin to król).
Czy będzie miał tyle sily żeby w czasie wielkich zmian geograficznych i politycznych pociągnąć za sobą polaków i świat??

[ Dodano: 2006-03-15, 21:21 ]
Tabii
Sro Mar 15, 2006 21:45
Hmm no w sumie to Dziwisz mógłby być, bo autorytet ma i to dosyć spory. Kwalifikacje to on napewno ma, w końcu spędził tyle lat i w krakowskiej kurii i w Watykanie. Nie wydaje mi się jednak, że to on będzie monarchą. Kardynał raczej królem nie zostanie. Może on wspomagać tego przyszłego monarchę, który wg mnie będzie katolikiem z dużą pokorą. Oczywiście z Krakowa.
GiV79
Sro Mar 15, 2006 21:54
Tabii,
Dziwisz raczej nie bedzie bo przywódcą ma zostać osoba świecka a nie duchowna.
ma chłopak doświadczenie ale...

coś gdzieś kiedyś czytałem, że przywodcą ma być człowiek z naszych kresów wschodnich silnie zwiazany z krakowem i duchowienstwem. człowiek ten ma być głęboko religijny, i zwiazany ponoc z dominikanami.

pozdrawiam
Tabii
Sro Mar 15, 2006 21:56
Też tak czytałam, a ile w tym prawdy to czas pokaże . Znasz może jakąś osobę pasującą do tego co przed chwilą napisałes
GiV79
Czw Mar 16, 2006 08:29
Tabii
nie znam nikogo takiego. czytałem kiedyś o jednym samozwańcu, ale to nie on - napewno, ponieważ osoba ta ma nie dążyć do rozgłosu.
Poznamy ją za na chwilę przed wydarzeniami. Podejrzewam, że on sam jeszcze o tym nie wie. Zaczną się dziać dziwne wydarzenia i wtedy mlodziak coś odstawi i tym samym zostanie zauważony a później wbrew swojej woli zostanie królem i będzie to właściwa osoba na właściwym miejscu.

czas pokaże
Wielki Analityk
Czw Mar 16, 2006 10:35
Tak,
nawet ten samozwaniec ma swoją stronę,nie podam linku,długo by szukać,może przez wyszukiwarki. Jego profil jednak zdecydowanie nie pasuje do kogoś kto ma mieć cechy
wzorcowego monarchy. Robi sobie z tego przypuszczam żart.

Kardynał Dziwisz też nie,jak dobrze zauważyliście jest 100% duchownym i wiek 68 lat,
co nie jest wadą w tym wypadku.

Myślę,że to bedzie ktoś w sile wieku między 30 a 50 lat.
Jeśli z kresów to cisną mi się analogie z J.Piłsudskim.
Pochodził spod Wilna,też był nieznany większemu ogółowi wcześniej.
Walczył zbrojnie.
Umiał myśleć perspektywicznie co do Polski i wzajemnych układów z państwami są siednimi. Stefa buforowa między Polską a ZSRR,złożona z Białorusi i Ukrainy,Litwy.1935 plany wojny prewencyjnej z Niemcami. Trudno snuć cały wywód ,musiałbym zajrzeć do książek historycznych,pogrzebać w necie,żeby nie strzelić gafy.W każdym razie plany te poniosły fiasko. A co by było jakby się powiodły ? Historia zapewne potoczyłaby się innym torem. Może nie był jeszcze ten właściwy czas ? Lub inaczej co się odwlecze to nie uciecze ?

Postawię tutaj tezę,z którą być może nie wszyscy się zgodzą. Ten ktoś może być
kolejnym wcieleniem dawnego wodza. Nie koniecznie J.Piłsudskiego. On jednak doskonale by do tego pasował jako ktoś kto wraca w odpowiednim momencie,by zrobić porządek i dokończyć dzieło.
Wiara w powrót wodza jest dość powszechna wśrod ludów. Mongołowie wierzą np. w
powrót Chingis Chana. Nie ważne,że różnie nam się to kojarzy,ale coś w tym jest prawda ?

W latach komuny będąc na wycieczce na Wawelu doskonale pamiętam dziadka weterana,
który pukał w metalową trumnę Marszałka ,mowiąc coś po cichu w stylu "wstań,obudz się".
A atmosfera tam panująca w owym okresie jak wiecie może, była szczególna. Dziś jeśli mi się zdaży tam zajrzeć robie dyskretnie to samo.
Może prośby,nasza wiara trafią pod wskazany adres ??

Kościół oficjalnie zaprzecza reinkarnacjii,ale nie wszyscy duchowni i wiele faktów swiadczy za. Podobno również Biblia to potwierdzała,zostało to jednak ocenzurowane.Tego nie wiem kler napewno nie bedzie tutaj jednak miarodajnym zrodłem informacji.
Oni rozmów o tych rzeczach się boją,zarzucają sekciarstwo i new age nie słusznie z resztą.
A na temat antychrysta udzielają bardzo pokrętnych wypowiedzi,unikają tematu.
To się jednak zmieni w czasie na który z takim niepokojem i nadzieją czekamy.

Bardzo zastanawiające też są wzmianki o postaciach typu "sam Papież Anielski osobiście nałoży mu koronę królewską na głowę-po czym pod osłoną wojsk tego księcia utorowana mu będzie droga na tron papieski. "
Kto to jest ten Papież Anielski ? Czasam myślę o wysokozaawansowanej cywilizacji sprawującej jakoby nad nami kontrolę,może w imieniu istot jeszcze wyższych.Kontakt z "obcymi" nie jest już sprawą odległą.
Pozostaje mi wierzyć,że jest to cywilizacja na wysokim poziomie rozwoju tak technicznego jak i moralnego. Podobno ci zli,to też obcy, tylko że zli ( Nie sugeruję sie tutaj wcale pracami pana Pająka)
Przypuszczam,że kojarzy się to nam z SF . Czy jest to jednak niemożliwe ? Czy fantazja (myśli,wyobrażenia,wiara) tak naprawdę nie kreuje naszej rzeczywistości ? Czy nie jest ona intuicyjnym wyczuwaniem tego co jest ukryte gdzieś w głębi ? Nie można wymyślić czegoś ,czego nie da się stworzyć,bądz gdzieś to już nie istnieje. Nawet nasze sny najbardziej pokręcone,mogą być gdzieś całkowicie realną rzeczywistością.

Piszę to,gdyż myślę,że bardzo wiele będzie zależało od naszej wiary i pewności.
Nasza myśl kreuje też rzeczywistość. Myślmy więc z wiarą i niech się spełni
to co musi się wypełnić. Starajmy się jednak żeby to obyło sie jak najmniej boleśnie
pod każdym względem.Choć łatwe to nie jest. Nie śmiejmy się więc też do końca z fantazji
jest napewno bliską siostrą wiary i kreacji tego co nazywamy rzeczywistością.

Zawsze troche odskakuje od głównego wątku,ale w takich sprawach chyba się nie da.
To jest temat w którym interpretacja miesza się z domysłami,bądz naszą wyobraznią.
Może jeszcze być tak,że nie wydarzy się nic.Bądz wszystko to przerośnie najśmielsze nasze
oczekiwania .Kto wie.

Pozdrawiam

[/list]
GiV79
Czw Mar 16, 2006 12:26
A pozatym pozostaje kwestia kiedy mają nadejsc czasy ostateczne.

Wiele osob wskazuje przełom I i II dekady XXIw. opierając sie na nostradamusie i "kb" i edgarze cayce. Na podobną date wskazuje kalendarz majów.
Jakoś mówiąc szczerze, tak jak i w czasie zimnej wojny tak i teraz nić takiego dziwnego się nie dzieje na tym świecie. kiedyś były wojny lokalne i teraz są. kiedyś jakies państwa pracowały nad bronią A i teraz pracują. Kiedyś były kataklizmy i teraz też są. Jedyne co moim zdaniem się zmieniło to to że społeczństwa bardziej upadły. a żeby było śmieszniej nadal upadają, postępuje demoralizacja i odejscie od wiary chrześcijańskiej.

Zauważmy że zawsze przed czasami niepewnymi ludzkość szuka pocieszenia i ucieczki w proroctwach. Tak jest i teraz.

Natomiast co do Polski:
fakt faktem ucierpiala w historii troszki (rozbiory). Podniosła się i znów dostała od historii (miedzywojnie i IIWŚ,PRL). 16 lat temu znów się podniosła i naturalną koleją rzeczy było by jak by znowu dostała od historii w kość (solidarność okrągły stół). Zawsze przy podnoszeniu się Polski była wielka osoba (IWŚ-Piłsudski i cud nad Wisłą, PRL-JPII(Święty) i Wałęsa). Teraz teoretycznie ma być IIIWŚ i kolejny wielki Nasz przywódca, ciekawe co lub kto będzie jemu towarzyszyć skoro wcześniejszym towarzyszyły cuda i święci. Wiadomo Historia kołem sie toczy albo zatacza kręgi.
Więc może jesteśmy na górce bięgnącej do analogicznego wieku XVI??

sie rozpisałem
sorki
Tabii
Czw Mar 16, 2006 18:54
Może nawet nie kolejne wcielenie Piłsudskiego, wystarczy, żeby ktoś go naśladował. Historia lubi się powtarzać i wg mnie temu nowemu przywódcy, tak potrzebnego Polsce, także będą towarzyszyć jakieś cuda. Trzeba tylko wierzyć, że ktoś taki nadejdzie. Jak wiadomo wiara działa cuda.

Powinny nadejść czasy sprawiedliwości, bo Polska wiele wycierpiała i naprawdę jakieś zadośćuczynienie się należy.

Samozwaniec to tylko może zaszkodzić. Ta prawdziwa osoba raczej nie będzie mówiła, ze jest kimś wielkim i że ma misję. Poprostu będzie robić swoje i nie przejmować się tym co niepotrzebne.
Wielki Analityk
Czw Mar 16, 2006 20:40
Witam !
Co do przepowiedni to częściowo się one już spełniły.Nie zapominajmy o tym.
Przywrócenie niepodległości w 1918,II Wojna 1939 r. i ponowna utrata pełnej suwerenności w 1945 r.,ale także powrót Mazur i Ziem Zachodnich. Następnie Jan Paweł II. Przywrócenie
niezależności w 50 lat pózniej. Choć dziś z tą niepodległością jest nienajlepiej. Są jakieś przekazy ,które też to poruszały. Czas krytyczny,wspominał o tym między innymi Ojciec Klimuszko.

Czekamy na dalszy ciąg,bo szczerze,to co jest obecnie bardzo mi się nie podoba.

Z tego co pamiętam,z opowiadań starszych ludzi,twierdzenie o powrocie ziem zachodnich przed wojną było równie sceptycznie kwitowane jak dziś o Polsce od morza do morza.
A polski papież, o tym zupełnie raczej nie wspominano,chyba,że przy okazji omawiania dzieł Słowackiego.

Z powtarzaniem się historii zawsze mi się kojarzy pewnien element natury polityczno-geograficznej. Może to nie ma żadnego znaczenia,czysty zbieg okoliczności.
Jak popatrzymy na kształt Polski za Chrobrego to widzimy niemal to co dzisiaj.
A był to okres od którego rozpocząl się powolny wzrost Rzeczpospolitej i jej znacząca obecność. Były okresy załaman,ale tendencja średnia była wzrostowa.
Może właśnie zataczamy wielkie 1000 letnie koło ?

Pozdrawiam
Tabii
Czw Mar 16, 2006 20:48
To z mapą za Chrobrego to zauważyłam już dawno temu Jest tylko mała różnica wtedy nie było w graniach Polski Mazur. Fakt faktem nasz kraj się rozwija ale powoli bardzo powoli. Mógłby szybciej, ale sa problemy na górze, zwłaszcza z pozostałościami po porzednim systemie.
Jeśli historia ma zataczać koło to oby go nie zatoczyła w całości, bo przed krajem od morza do morza czeka nas rozbicie dzielnicowe. Może nauczymy się na błędach własnych przodków i to się nie powtórzy. Jak to mówi powiedzenie, że najlepiej się uczyć na błędach i że Polak mądry po szkodzie. To drugie pasuje jak ulała do Polaków, choćby przykład masowego odśnieżania dachów po zawaleniu się hali w Katowicach.

Co do przepowiedni to najczęściej po fakcie doszukuje się zdarzeń, które już się wydarzyły. Wynika to z ich specyficznego stylu pisania i języka, do ktorego można podpasować wiele rzeczy.
Wielki Analityk
Pią Mar 17, 2006 08:29
Witam !
W zasadzie powiedziałbym więcej,że to nawet nie pozostałości po dawnym systemie.To ten sam dawny system tylko odpowiednio zmutowany,na tyle,że system immunologiczny społeczeństwa jakim jest choćby zdrowy rozsądek dawno przestał działać.
Media,które dalej manipulują. Ich największym sukcesem jest to,że sporo im wierzy,niestety.

Tą mutacją jest zdrada "Okrągłego Stołu". W historii ten mebel zajmie zapewne zaszczytne miejsce,obok Tragowicy,Paktu Ribbentrop-Mołotow i innych tego typu wydarzeń.
Pierwszy,który wyraznie to powie i zabierze się za osądzanie zdrajców będzie dla mnie
postacią,która zasłuży na wstępne zaufanie jako polityk i mąż stanu. Przepowiednie głoszą
o ich wygnaniu na banicję.Przyznam,że sprawiedliwie i można powiedzieć po monarszemu zostanie to rozegrane.

Kaczyńscy coś tam niby probują. Nie wiem jakie są ich szczere intencje, czy jest to gra,czy szczera chęć dokonania prawdziwych zmian ? Czymś co świadczy na ich korzyść są ciąglę ataki mediów i partii,typu PO,SLD i ich pomniejszych mutacji i kuzynów zdrady.
Czy PiS coś zmieni,czy jest czyste ? Czas pokarze. Wg.mnie nie da się zrobić w Polsce porządku i zaprowadzić prawdziwie pronarodowych rządów drogą demokratyczną. Szczególnie przy tej pseudodemokracji.

Z resztą przepowiednie nie mówią,że to się zmieni poprzez wybory.
Nawet jakby wygrała w tej sytuacji dziś jakaś opcja patriotyczna,o naprawdę dobrym programie gopodarczym,ale radykalnym ,a zarazem mówiła prawdę. Obiecując choćby "krew i łzy " ,ale nakreślając uczciwy realny program, to co uda się ?
Nigdy w obecnym układzie ! Europa ,UE,układ wewnątrz zrobi wszystko ,że się nie uda.
Dlatego wracam do tego co już napisałem,tylko pozbawienie sił tego systemu da nam okazję w wyniku wspomnianych wcześniej wydarzeń.

Należy też zastanowić sie nad tym w jaką spiralę długów weszliśmy. Mówi się oficjalnie
o ponad 100 mld. $ długu. A ile już jest naprawdę ? Czy to jest podane zadłużenie z wszytskich zródeł. Nie mówię,że nie mamy tego zwrócić,ale zwrócmy uczciwą kwotę,nie lichwę. Zachód,jego banki,korporacje?, jak by nie zwać tej bandy zachowują się w tej chwili jak zwykłe karki,gangsterzy,które wymuszają na nas characz.Dorwali dojną krowę,i nie chcą się sk.... odessać.
Co nas od tego wyzwoli,wiadomo.

To nic odkrywczego,wszystko powiedziały przepowiednie,czas teraz czekać na wypełnienie.
Nasza wiara w sprawiedliowść zapewne w tym pomoże.
Leszek
Pią Mar 17, 2006 12:09
Wydaje mi się, że na chwilę obecną nie ma żadnej możliwości poprawy sytuacji w Polsce. Wszystkie partie, które w tej chwili są widoczne, wyrosły albo na gruncie Targowicy 1989 albo na gruncie "protestu ludu". Róznica polega na tym, że Targowica ma już w swoich rękach wszystkie kluczowe pozycje (trochę nie udało się z energetyką i paliwami) i posiada fachowców, którzy wiedzą czego chcą. Natomiast "protestanci" to kmioty wyniesione sprzyjającą falą, których fachowość ogranicza się tylko do gadania, a i z tego co mówią można wnioskować, że są delikatnie sterowani z tylnego fotela. Są wyznawcami ekonomii w skali mikro, czyli tylko dla siebie. Pisiorki zaczynają dobrze - od służb specjalnych. Kto je ma, może rządzić. Następnym krokiem muszą być media, które jak widzimy są bardzo uzależnione od tych, którzy daja pieniądze. Stąd próby bezwzględnego utrącenia RM i TVTrwam. Większość społeczeństwa już ma we krwi, że Rydzyk jest bardzo "bee" i nawet nie słuchając go jest święcie przekonanych że mówi nieprawdę. Ponadto zamieniliśmy Układ Warszawski na drugi, czyli Unię Europejską i kto wie, czy nie jest to zamiana złego na jeszcze gorsze. UW straszył kałachami, UE robi to "w białych rękawiczkach" poprzez uzależnienie prawne i ekonomiczne. Nasz strategiczny sojusznik USA nas nie obroni, bo nie widzi potrzeby (jesteśmy biedni i nie mamy ropy). Na chwilę obecną wciskają nam to, co nie schodzi u nich. Zamiast obiecanej wysokiej technologii dostaliśmy na razie tylko fabrykę frytek. Ewolucyjnie nie dojdziemy do niczego, a na rewolucję się nie zanosi. W Polsce nie przeprowadzi się żadnych zmian, dopóki nie wygra jedna partia i to bezwzględną większością głosów, bo tylko to gwarantuje zmianę prawa, a przede wszystkim konstytucji i ordynacji wyborczej. Następnym krokiem musi być oddanie władzy, a przede wszystkim pieniędzy samorządom oraz stworzenie bezpartyjnej armii urzędników państwowych, która będzie nieczuła na zmiany rządzących. Jeśli pieniądze nie będą w rękach tych, którzy je wypracowują, syf i malaria będzie trwała do usranej śmierci. I jeszcze jedno - dopóki działania polityków będą opatrywane klauzulą tajności, naród nie ma żadnej możliwości ich oceny.
Cybul
Pią Mar 17, 2006 12:52
Święta prawda Leszku !

Ogrania mnie przerażenie gdy widze jak bardzo media narzucają nam poglądy - te jedynie "słuszne". Nie zgadzasz się ? To pewnie jesteś ten rolnik co z widłami bronić nas bedzie przed wejściem do UE, albo nosisz moherowy beret...normalnie strach czytać komentarze na portalach :O, brutalne antypisowskie, antyrydzykowskie, dobra nie ma sensu mówić o tym jaki jest ów Rydzyk, ale najczesciej pisza to ludzie, którzy nie słuchali w ogóle Radia Maryja, a przeciez w moim odczuciu jest tam czesto wiele bardzo fajnych dyskusji o róznych sprawach, poza tym felietony Michalkiewicza, które często cenię.
A jakoś nikomu nie przeszkada to ile jest kanałów przesyconych erotyzmem...ErosTV, GayTV, etc etc etc...
I to pewnie Ci, którzy tak łatwo teraz poddają się temu co usłysza i zobaczą w środkach masowego przekazu - oddadzą pokłon Antychrystowi... ?!
Leszek
Pią Mar 17, 2006 13:04
Ja nie mam nic przeciwko homogenizowanym, ale moje techniczne wykształcenie podpowiada mi, że tłok winien chodzić w tłoczysku, a nie w rurze wydechowej.
Wielki Analityk
Pią Mar 17, 2006 14:19
Witam !!
Czyli panowie i panie,żebyśmy się z tego wyrwali potrzebne jest duże ŁUP !! Takie,że ci z Brukseli i nie tylko z UE, nie zdażyli nawet złapać swojej własnej dupy. Powtarzam to z uporem maniaka,ale tylko takie widzę wyjście. Musi szlag ich trafić. Brzmi to agresywnie i wrogo,ale to jedyne wyjście. W przeciwnym wypadku zapomnijmy o Polsce,ale także o wolności dla reszty Europy i nie tylko. O morale tego co nam szykują,już nie wspomnę,bo to widać aż nadto.

Jak wspominałem,droga będzie być trudna. Od 1989 czekałem na ten dzień satysfakcji,i gówno się doczekałem. Przełomu nie było i nie ma. Musi jednak by ten dzień satysfakcji na początku dzikiej, nawet mściwej za tyle lat upokorzeń,taka ma być sprawiedliwość dziejowa. Potem ustąpi jej refleksja nad tym wszystkim i zapewne osądzenie zdrajców i przyznanie im godziwej uczciwej kary wedle "swoich zasług" .
Tabii
Pią Mar 17, 2006 15:30
Polsce jest potrzebne wywalenie wszystkich psujących Polskę od środka tzn w mediach, firmach i oczywiście we władzy. Dosłownie czystka. To co PiS zrobi w tym względzie to dowiemy się po skończeniu kadencji, póki co powinniśmy dać im porządzić, zobaczymy co zrobią. Wydaje mi się, że te wszystkie zmaieszania są powodowane pomysłami PiSu na oczyszczenie państwa i tworzą je ludzie którym się to nie podoba, czli SLD i coraz bardziej eseldowską PO.
Co do samego składu obecnego parlamentu, to wg mnie najlepszym wyjściem byłoby wyrzucenie wszystkich, zesłanie ich w jakieś miejsce gdzie by nie mieli nic do gadania. Wtedy zrobić wybory, bo jeśli byłyby wybory za 2 mies. czy pół roku, to byłoby dokładnie to samo co jest dzisiaj. Poprostu wyrzucić ich wszystkich, bo może być taka sytuacja, że zamiast robić coś na rzecz naszego kraju to będą się kłócić i kłócić w nieskończoność.

Odnośnie ordynacji wyborczej, to wg mnie ludzie którzy wygrają powinni mieć zagwarantowaną większość w parlamencie, żeby mogli pokazać na ile są w stanie spełnić swoje zapowiedzi. Nieważne iloma % wygrają, bo taka sytuacja jak dziś to bardzo łatwo prowadzi do chaosu.

Jest w Polsce taki stereotyp, że "moher" to człowiek zły, bo słucha Rydzyka. Właśnie to mówią ludzie, którzy nawet nigdy nie słuchali RM. A to wszystko wina mediów, które właśnie w takim świetle to pokazują. Ludzie, pokorni jak baranki, słuchają się np TVN, nie umiejąc sobie wyrobić własnego zdania. Bo po co? Przecież telewizja, swoje poglądy daje na tacy widzom, a oni je biorą, bo nie chce im się myśleć czego oni sami tak naprawdę chcą.

UE z czasem się rozpadnie, są za duże różnice interesów i kulturowe, żeby to mogło dłużej przetrwać. Za bardzo też się rządzą, te wszystkie unijne prawa. Głupoty tego typu, że marchewka jest owocem (a w świetle prawa UE jest). Pewnie rozpadnie się z wielkim hukiem.

Na koniec: duże zmiany, potrzebne zmiany, raczej się nie staną bez rewolucji, a na nią się nie zanosi, tak jak to napisał Leszek.
Leszek
Pią Mar 17, 2006 16:06
Tabii, ordynacja to rzecz wtórna. Dziś zmiana ordynacji może zrobić to, że do sejmu wejdzie 460 opcji politycznych i chociaż nawet uczciwych, to przez 4 lata utoną w dyskusjach. Jedyna możliwość zmian, to nowa jednolita partia ludzi mądrych, uczciwych o bardzo wysokiej etyce, która odniesie takie zwycięstwo, jak Solidarność w 1989. Taka partia winna już powstawać i zacząć tworzyć nowy wszechstronnie przemyślany program i dopiero po ustaleniu całości programu wejść na scenę polityczną. Wejście bez programu to kontynuacja miernoty politycznej i polityczne samobójstwo.
Tabii
Pią Mar 17, 2006 16:14
Leszku, oczywiście 460 partii w sejmie to byłaby całkowita głupota, choćby to byli najmądrzejsi ludzie w Polsce. A co sądzisz o moim pomyśle z ordynacją wyborczą, który napisałam w poprzednim poście
Dokładnie nowa partia, z nowymi ludźmi, z dużą moralnością, uczciwością. Ludzi z kompetecjami i dokładnym programem, który byłby realizowany. Ta partia powinna być do tego stopnia przygotowana, żeby najwazniejsze ustawy mieć już napisane. Po wygraniu wyborów pewnie byłyby jakieś niewielkie modyfikacje, ale i tak szybko te ustawy byłyby poddane pod głosowanie i wprowadzane w życie.

Nasuwa się tylko pytanie, kto by miał to tworzyć Takiego człowieka/ludzi narazie nie widać. Potrzebny jest impuls, który to zainicjuje.
Leszek
Pią Mar 17, 2006 16:39
Tabii, cieszy mnie Twój optymizm. Taka ordynacja nie przejdzie dzisiaj, choćby była dana przez samego Boga. Wpierw trzeba wypalić głupotę i arogancję dzisiejszych politykierów. To przejdzie, ale tylko na warunkach o jakich pisałem. Bezwzględna większość to warunek generalny i komfort przeprowadzania zmian.
Tabii
Pią Mar 17, 2006 17:22
Leszku, nie warto bawić się w zmienianie polityków, bo to nic nie da. Tu potrzeba nowych ludzi. Bez większości gwarantującej zmianę konstytucji nie można zrobić za wiele w tym kraju. Inaczej duża opozycja nie da rządzić, będzie krytykować, wrzeszczeć, robić borutę i wmawiać społeczeństwu kto tak naprawdę jest dobry.

Trzeba być optymistą, chcieć zmian i do nich dążyć, bo inaczej nic i nikt nam nie pomoże jeżeli będziemy tak myśleć i działać, w ten sposób, by Polska się zmieniła, to się zmieni i faktycznie będzie potężna.
Leszek
Pią Mar 17, 2006 17:31
Budzić Piłsudskiego. Zaczynamy od nowa.
Tabii
Pią Mar 17, 2006 17:34
Kto mieszka najbliżej, niech postuka w tę trumnę .

Racja od nowa, bo tu trzeba wszystko od podstaw naprawiać.
Wielki Analityk
Pią Mar 17, 2006 17:35
Oczywiście ordynacja większościowa jak do Senatu.
Ma wady,że nie wszyscy będą reprezentowani. Zaletą,jest to że zwycięzca bierze wszystko,razem z odpowiedzialnością. Łatwiej wtedy też takie ugrupowanie rozliczyć .
Jednak myślę,że ordynacja i okręgi jedno,czy wielomandatowe,to nie wszystko.
Potrzebne są choćby też wolne polskie media.
Żeby wprowadzić w Polsce demokrację,wpierw należy usunąc obecną,w sposób niedemokratyczny.

Piszecie,że nie ma klimatu do rewolucji,przełomu,prawda. Ten klimat się stworzy.
Tak jak czekamy na lato,żeby się poopalać. Trzeba tylko poczekać.
Z tą różnicą,że nie wiemy kiedy to się stanie co do dnia.

[/list]
Tabii
Pią Mar 17, 2006 17:50
Wszystko ma swoje wady i zalety. Mi się wydaję, że w tym przypadku więcej jest zalet. Tu nawet nie chodzi o 100% miejsc w parlamencie. Ok 15 % opozycji też jest koneczne, bo też może mieć ciekawe pomysły i a zwrócenie uwagi (w spokojny, nie jakiś wybuchowy sposób, jak to jest teraz) też się przydaje. Musie też mieć możliwość prezentacji swoich pomysłów na państwo.

Co do mediów, to oczywiście powinny być wolne, gdyż jest to konieczne do zmian.
Cybul
Pią Mar 17, 2006 17:54
Cyztając Wasze posty już mam ochote wrzeszczec, spalić parlament UE , budzić Piłsudskiego, a nawet i Chrobrego i nie doczekam z tym do lata !
Tabii
Pią Mar 17, 2006 18:02
Cybulku , palić nie musisz sam się rozpadnie , ale budzić to oczywiście i z tym nie czekaj Piłsudski się przyda, a co do Chrobrego to nawet nie wiem gdzie jego szczątki leżą.

A gdzie chcesz wrzeszczeć tak z czystej ciekawości
Leszek
Pią Mar 17, 2006 18:36
Cybul, jesteś Pan gorączka człowiek. Polska to nie corrida, gdzie byk walczy z parowozem. Entuzjaści i zapaleńcy robili powstania i nie wiedząc nawet czy mają zaplecze. Co z tego mamy? Bohaterskie karty historii i mnóstwo martwych bohaterów. Tacy Polski nie mogli zmienić. Ciasto najlepiej wychodzi, jak się je włoży do rozgrzanego piekarnika, bo jak jest zimny to na pewno "opadnie". Jak wszystkie powstania. W Polsce jest potrzebna praca od podstaw, a ta wymaga cierpliwości i czasu. Jeśli chcesz być bohaterem narodowym, to bądź uprzejmy być żywym bohaterem. Dzisiaj jest czas zasiewu i na zbiory trzeba poczekać, a w międzyczasie doglądać, podlewać i wyrywać chwasty. Potem już tylko radosne żniwa i jak trzeba, to dożynki (czyli dorzynanie przeciwników, którym się udało przeżyć). Przyjmij ten scenariusz, a doczekasz lepszych czasów.
GiV79
Pią Mar 17, 2006 19:07
Co wam powiem to wam powiem,
już nie raz widzieliśmy ze sejm w Polsce Sejm się ne sprawdza. Zwykło sie mówić ze 3 polaków to już partia. nie jest istotne kto będzie w Sejmie i Senacie. Sądzę że najlepszym wyjściem będzie sytuacja gdzie w Polsce będzie jeden człowiek sprawował władzę (prezydent, premier, król, kardynał-wszystko jedno kto). On będfzie podejmował decyzje po wcześniejszych konsultacjach z przedstawicielami wszystkich województw, czyli on + 16 wykwalifikowanych osób. w Sejmie będzie zasiadało w sumie 160 osób (po 10 z każdego województwa). Osoby te będą przedstawiały sytuację w swoich województwachproponowały rozwiązania, kierowały propozycje so reprezentantów swoich a dopiero ci po dyskusjach z TĄ osobą (prezydent, król etc.) wprowadzały w życie. Senat zmienił by swoje znaczenie tzn prowadziłby kontrole nad sejmem z punktu widzenia prawa i legislacji (żeby knotów nie było). Sprawujący władzę odpowiadali by przed trybunałem stanu lub przed czymś podobnym. Jezeli było by podejrzenie o nie uczciwości którejś z osób " u Władzy"natychmiast była by ona odsuwana od władzy i poddawana kontroli.
Oczywiście to tylko moje gdybanie i ma wiele pewno wad. Ale...

MOżE ZAPOCZąTKUJEMY DYSKUSJE NAD TYM CO POWINNO SIę ZMIENIć I JAK
a z czasem moze cos wprowadzimy do życia.
stwrzymy takie male "kółko" osób chcących coś poprawić
Stwórzmy bracto ludzi chcących zmienić Polskę.
Tabii
Pią Mar 17, 2006 19:27
GiV79, Twój pomysł jest dobry, ale wg mnie najpierw powinno być, to co wcześniej było tu pisane, ponieważ jest potrzebnych tyle zmian, a do zmian potrzeba wielu mądrych ludzi i zmiany konstytucji, a obecnie można zrobić to tylko drogą parlamentarną.
GiV79
Pią Mar 17, 2006 19:41
Niekoniecznie Tabii
wystarczy kilka wydarzeń.
Polacy mają już serdecznie dosyć tego co się dzieje.
Sądzę, że brak jest tylko KATALIZATORA. Tym katalizatorem nie będzie rozpad UE. Będzie nim jakiś wielki kataklizm i śmierć wielu ludzi. Może wydarzenia na białorusi. Wielki kataklizm sam spowoduje rozpad UE i początek wielkiej wojny - wojny o żywność, zdrową wodę i energię. Dopiero wtedy słowianie stwierdzą, że są siłą, ale tylko razem, jako jedność.
i łatwiej będzie wtedy coś budować.

ale to już moje gdybanie.

[ Dodano: 2006-03-17, 19:45 ]
Leszek
Pią Mar 17, 2006 19:50
Stwórzmy cień gabinetu. Już widzę Ministra Sprawiedliwości - Ania prawnik Mirdada. Ja mogę doradzać (tylko) Ministrowi Defensywy (25 lat stażu w tym bałaganie). Znacie się dobrze, bo jesteście zgranym towarzystwem, więc zaproponujcie skład rządu i zacznijmy działać. Jak będzie szło dobrze i mądrze, to startujemy za pięć lat.
Tabii
Pią Mar 17, 2006 20:01
Jeśli brać pod uwagę wielkie kataklizmy i inne wielkie wydarzenia to masz rację GiV79, jakby się pojawił tylko taki wspaniały człowiek to trzeba będzie uwzględnić etap parlamentarny.

Leszku, z Ministrem Sprawiedliwości to się zgadzam , Ministrem Obrony może Mario Jednak jest najważniejsza kwestia, kto ma być premierem

Ale stanowiska to są generalnie nienajważniejsze, o wiele ważniejszy jest program.
Leszek
Pią Mar 17, 2006 20:35
Stanowiska są bardzo ważne, bo ta osoba sygnuje program i wiadomo kogo w razie czego zmienić (czytaj - wyp...). Premierem musi byc manager, bo w jego rękach leży organizacja i koordynacja całej pracy. Nie musi się na wszystkim znać, ale musi myśleć logicznie i być całym strategiem rządu. On narzuca kierunek, on odpowiada za priorytet działań, on wskazuje błędy i sposób ich naprawy, on nakazuje zaniechanie bądź realizację zadań. Do składu rządu proponuję wprowadzić bezwzględnie przedstawicieli kościołów i stworzyć dla nich Wydział ds. Wyznań w Ministerstwie Kultury Narodowej. Proponuję skład Rządu:
- Premier
- Ministerstwo Skarbu (1 wicepremier)
- Ministerstwo Obrony Narodowej (2 wicepremier)
- Ministerstwo Prawa, Sprawiedliwości i Porządku Publicznego (3 wicepremier)
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych
- Ministerstwo Opieki Medycznej
- Ministerstwo Gospodarki Surowcami i Zasobami Strategicznymi
- Ministerstwo Kultury Narodowej
Na początek wystarczy. W podanych 7 ministerstwach można zmieścić wszystko. Stanowiska zatwierdzane przez Sejm i przez Prezydenta (chociaż według mnie Prezydent jest potrzebny RP jak narządowi uszy). W każdym ministerstwie winno się utworzyć wydziały, na czele których stoją ludzie zatwierdzani przez premiera. Pozostali to urzędnicy państwowi najwyższej klasy, bez prawa ich zmian przez widzimisię rządzących. Pierwsza zmiana jaką bym wprowadził, to Kodeks Administracyjny.
1. Urzędnikiem państwowym może zostać tylko absolwent Wyższej Szkoły Administracji Państwowej (w wydziałach ministerstw tylko najlepsi absolwenci).
2. Urzędnik państwowy odpowiada materialnie w pełnej wysokości za wszystkie decyzje lub ich zaniechanie, które spowodowały udokumentowane straty u osób trzecich. Tyle na razie.
Tabii
Pią Mar 17, 2006 22:30
Owszem stanowiska są ważne, ale od nich jeszcze ważniejszy jest program, bez niego ani rusz.
Jest coś takiego jak Wyższa Szkoła Administracji Państwowej czy dopiero ma to powstać

Do M. Skarbu dorzuciłabym jeszcze finanse.

Kodeks - dobry pomysł, dodałabym jeszcze duże kary za nadużycia funkcji.
Leszek
Pią Mar 17, 2006 22:38
Szkoła Administracji już jest i działa dobrze.
Wystarczy pełna odpowiedzialność materialna (zwolnienie z pracy jest oczywiste)
-------------------------------------------------
Jak powstanie "nasz" rząd, to w pierwszej kolejności musi opracować program. Mamy zarys ministerstw i teraz należy rozbudować strukturę. Wydział finansów publicznych musi wejść w skład Ministerstwa Skarbu, a także inne pokrewne. W ministerstwie Kultury Narodowej widzę wydziały - szkolnictwa, historycznej spuścizny narodowej, sportów narodowych, sztuki, wyznań itp. Po rozpracowaniu takiego ministerstwa należy opracować "etat", którego zmianę może uchwalić tylko sejm (nie będzie nadużyć przy zatrudnianiu większej ilości osób), a także zakres obowiązków dla każdej etatowej osoby. Roboty a roboty. Starczy na parę lat. Kombinujemy dalej, czy przerasta to nasze możliwości?
Tabii
Pią Mar 17, 2006 22:52
To wobec tego właśnie usłyszałam o niej 1 raz
Zgadza się roboty jest dużo. Jeszcze gospodarka jest potrzebna, myślę, że zamiast MGSiZS moze powstać M. Gospodarki z dużym wydziałem/departamentem (zwał jak zwał) dotyczącym właśnie surowców i zasobów.
ELLi
Sob Mar 18, 2006 09:26
Odwazne plany, sluszne uwagi.

Moim zdaniem Polska znajduje sie teraz w takim punkcie, ze jesli mowimy o nowym rzadzie, musimy wziac pod uwage najwazniejszy punkt a mianowicie:
Nowy rzad musi stawiac dobro obywateli na pierwszym miejcu.
Jako przyklad dla wszystkich, zrezygowac z wygorowanych pensji i rent dla politykow.
Dobro Narodu stawiac przed swoim wlasnym.

Pieniadze zdeponowane w obcym kapitale madrze sprowadzic do polskich bankow.

Jak juz pisaliscie - dynamiczny rozwoj rolnictwa i gospodarki.

Rozwoj nauki, kultury i sportu.

Reformacja Watu.

Poprawa warunkow socjalnych.

Walka z korupctwem i przestepstwami finansowymi.

to tak na poczatek i nie zapominajmy, ze ryba zyczyny smiedziec od glowy

Strona 1 z 31, 2, 3

Pokrewne wątki

Cyfrowa Telewizja DTV w Multimedia Polska
Obława na homoseksualistów!Polska + Tolerancja?Nie istnieje!
Polska szkoła reklamy walczącej
Euro 2012: Polska i Ukraina
  • di 524 zwalnia lacze
  • obraski milosne i pocalunki
  • prewencja policji w warszawie
  • jak usunac
  • akumulator do e 300
  • dominik rafalkov
  • sciana z szkla olsztyn
  • zillental
  • aplikacja;mms;do;samsunga;c100
  • Archiwum wątków z grup dyskusyjnych • Index