Mój pierwszy raz...

Mój pierwszy raz...


Czytasz archiwalną wersję wątku "Mój pierwszy raz..." z forum www.strefa9.pl/forum/




Paweł
25.08.2004, 23:49
Dzisiaj przeżyłem swój pierwszy raz. Namówił mnie do tego kumpel. Bałem się zajebiście, po prostu cykałem się i już. Ale co mi tam, mam już 18. na karku wiec w sumie moge... a razem tak jakoś raźniej. No to sie zgodziłem i poszliśmy...

Wchodzimy. Niestety po wstępnej rozmowie okazało się, że on nie może. Ubolewał bardzo, szkoda. Ja jednak jak najbardziej. Chcialem uciec, bo jak? Tak sam? Jednak postanowiłem już się nie wycofywać! Po krótkiej rozmowie i małym nakuciu nadszedł ten welki moment... W sumie to nie bolało. Nawet chciało mi się śmiać w trakcie :) Ale w pewnym momencie, tak gdzieś na półmetku czułem, że już odchodze. Na szczęście szybko pomoc sprawiła, że wytrzymałem do końca. Było ZAJEBIŚCIE! Potem było jakoś mi tak słabo, ale ogólnie gites! Na prawde superowy pomysł na poprawienie humoru, polecam!

"Dla Ciebie to tylko kropla,
dla niektórych - całe życie!
Zostań Honorowym Dawcą Krwi!"

by pawelflorczak.blog.pl

*MysterY*
26.08.2004, 09:10
...Namówił mnie do tego kumpel. ...Niestety po wstępnej rozmowie okazało się, że on nie może. Ubolewał bardzo, szkoda.



To byłem ja Nie mogę oddać do końca życia wiecie co? Czuję sie niepotrzebny, nikt mnie nie kocha nikt mnie nie lubi. Powiem wam ze trosheczke sie zdołowałem.
Paweł
26.08.2004, 12:27
Jak Ci mówiłem na gg, jeszcze nie wszystko stracone.
Mróweczka :)
26.08.2004, 13:35
mysterY nie smutaj sie... posluchaj przyjaciela(pawla).. nie wszystko stracone.... glowa do gory

carramba
26.08.2004, 23:59
jak bedziesz patrzyl w dol to na pewno nic ciekawego nie znajdziesz :P

hm.. ciekawe ... to wy się wszyscy tutaj znacie ??
*MysterY*
27.08.2004, 07:51

hm.. ciekawe ... to wy się wszyscy tutaj znacie ??



Nie zawshe niektórych sie zna i widuje, niektórych się zna tylko przez net i sie ich niewiduje a jeshcze niektórych wogóle się nie zna. Dobra powrót do Topicu
Mróweczka :)
27.08.2004, 21:15
ja tesh chcialabym oddac krew.. ale co z tego jak za mloda jestem... to dla mnie jest bez sensu... w gazetach ciagle pisza, ze krwi brakuje, a ja nie moge oddac bo mam 17 lat... buuuuuuu
Michal
27.08.2004, 21:51
ale przeciez juz niedlugo bedziesz miala 18 a wtedy wszystkie drzwi do Centrum Krwiodawstwa stana przed Toba otworem.
W koncu co to jest jeden rok w porownaniu do wiecznosci
Mróweczka :)
28.08.2004, 15:15
no tak... ale ja sie urodzilam 2 grudnie.... i jeszcze nie skonczylam 17 lat... wiec sobie poczekam.... a mnie wkurza, ze inni moga pomoc oddawajac krew a ja nie moge bo jestem gowniara...
Michal
28.08.2004, 15:51
nie łam sie, przełam się

Ja na razie też nie moge oddawac krwi.
Trzym się
*MysterY*
28.08.2004, 17:34
A ja w życiu nigdy prawdopodobnie nie bede mógł oddać i co mam począć??
carramba
28.08.2004, 23:56
a ja bardzo ym chciala zapisać sie na kurs PCK tylko chyba juz jest za pozno - wakacje minely , a w ciagu roku ... malo czasu
Paweł
29.08.2004, 10:49
oj, starczy Ci czasu!
2 godzinki tygodniowo to chyba nie tak duzo (przez max 8 tygdoni).

Poza tym taki kurs mozesz robic takze w szkole... ale jesli chcesz jakies info to klikaj tutaj www.pck.lodz.prv.pl lub tutaj pawel@strefazso9.pl
Peggy
29.08.2004, 21:28
wracajac do oddawania sie. bylam kilka dni temu w szpitalu (migdalki mi usuwali :/ ). Cos sie popieprzylo i zaczelam krwawic. przez 6 godzin oddalam do miski chyba litr krwi. pomijam juz to ile oddalam do zołądka, ale to w sumie potem tez zwrocilam do miski. no wiec to byl moj pierwszy raz jak oddalam krew jak wroce do zdruffka i osiagne wymagana wage ciala to pojde oddac kreffke (0 Rh+)
*MysterY*
30.08.2004, 14:54
Peggy będziesh mogła oddać krew po okresie pół roku. Jakoś tak dopiero przykro mi
macey
31.08.2004, 11:19
ja w tym roku ide i koniec.. 2 razy do roku do naszej szkoly pryzjezdza caly sprzet i ludziarstwo, prawie cala szkola oddaje krew.. ja nie moglem ostatnio bo bylem na lekach.. ale teraz dam rade.. w koncu robie to dla 8 czekolad
::PiotreK::
31.08.2004, 14:21
ja kończe 18 lat i ide odrazu krwe oddawać o ile bede mógł
Decain
02.09.2004, 18:47
Ja oddawałem z 2 tygodnie temu. Fajna sprawa. Troszkę tylko się słabo czułem (szczupły jestem) i niepotrzebne właziłem na stołek i schodziłem z niego szukając narzędzi do roweru. Mogłem sobie dać spokój tego dnia ze zmianą dętki. W końcu 450 ml. Ale zachęcam wszystkich.
JaJcoK
03.09.2004, 23:35
to mialo byc forum o 1 razie a nie ubolewanie nad jakims mysteriem...
Paweł
04.09.2004, 09:11
Nie pasuje, nie czytaj...
Polan
06.09.2004, 20:36
Mi powiedzieli, że dwa miesiące przerwy muszę mieć do tego kolejnego, wymarzonego,drugiego ... razu. Powinno jakoś szybko zlecieć. A wtedy jak ktoś już wspomniał kolejne 8 czekolad Swoją droga to za pierwszym razem aż zdębiałem jak to dostałem To był nice surprise
Paweł
06.09.2004, 21:35
Ogolnie ja przed swoim pierwszym razem wiedzialem bardzo dobrze o tych czekoladach, napojach i batonikach... ale jakos mnie to nie przyciagalo tam. Nawet podczas promowania HDK sam zachecalem ludzi a jakos tak sie balem (majac juz 18.)... Ale jakos sie jednak udalo
Mróweczka :)
09.09.2004, 19:54
a ja zawsze mysle tylko o tych czekoladach... jestem strasznym lasuchem... ale tak naprawde to wiem, ze moja krew moze komus zycie uratowac...
tynka:)
16.10.2004, 19:16
taaa wam 18-latka to sie wydaje ze jestescie tacy do wszystkiego gotowi i tacy dorosli...GOWNO PRAWDA!! po co to robiles jezeli nie miales na to ochoty?i mam pytanie z kim??z jakas prostytutka?z dziewczyna??
Innuendo
16.10.2004, 22:05
Tynka, Ty chyba naprawdę nie wiesz jak wygląda pierwszy raz...
Paweł Florczak ma/miał te 18 lat i na pewno wiedział co robi... Sex to zdrowie, sex rulez, sex to przyjemność! Polecam
Montana
16.10.2004, 22:10
taaa wam 18-latka to sie wydaje ze jestescie tacy do wszystkiego gotowi i tacy dorosli...GOWNO PRAWDA!! po co to robiles jezeli nie miales na to ochoty?i mam pytanie z kim??z jakas prostytutka?z dziewczyna??



kolezanka w temacie widze.....
Michal
16.10.2004, 22:35
Tutaj z tego co ja wiem to chodzi o pierwszy raz... w stacji krwiodawstwa czyli pierwsze w zyciu honorowe oddawanie krwi.

Czasem warto jednak czytac od poczatki i ze zrozumieniem a nie posadzac pozadnych ludzi o rozne rzeczy...

pozdrawiam HDK PCK
Montana
16.10.2004, 22:37
Tutaj z tego co ja wiem to chodzi o pierwszy raz... w stacji krwiodawstwa czyli pierwsze w zyciu honorowe oddawanie krwi.

Czasem warto jednak czytac od poczatki i ze zrozumieniem a nie posadzac pozadnych ludzi o rozne rzeczy...

pozdrawiam HDK PCK


taa.... gratulacje..
Innuendo
17.10.2004, 10:08
Tutaj z tego co ja wiem to chodzi o pierwszy raz... w stacji krwiodawstwa czyli pierwsze w zyciu honorowe oddawanie krwi.

Czasem warto jednak czytac od poczatki i ze zrozumieniem a nie posadzac pozadnych ludzi o rozne rzeczy...

pozdrawiam HDK PCK


<wow>

Powracając do pierwszego postu Pawła Florczaka... to ja bym nigdy nie oddał krwi Dlaczego?
Można się od tego uzależnić, można samemu popaść w jakąś chorobę... Dając krew, Twój organizm produkuje jej coraz więcej i BĘDZIESZ MUSIAŁ się jej pozbywać. Natomiast jak będziesz się pozbywał notorycznie (to zależy od organizmu, ale często tak jest...) to Twoj organizm będzie już mniej produkował a Ty nadal będziesz musiał się pozbywać... skutki tego mogą być...
Dlatego ja nie oddaje krwi.

P.S. lekarze nie ostrzegali?
tynka:)
17.10.2004, 17:01
bez komentarza...a moze nie mam racji, ze wam to sie wszystkim wydaje ze 18 lat to juz tak duuuzo...a to jest dopiero pewna przepustka do dalszego zycia.w wieku 18 lat dojrzewamy fizycznie ale nie psychicznie.a tak w ogole to jest baaardzo intymny temat...moim zdaniem taki tylko dla siebie...
Michal
17.10.2004, 20:00


Powracając do pierwszego postu Pawła Florczaka... to ja bym nigdy nie oddał krwi Dlaczego?
Można się od tego uzależnić, można samemu popaść w jakąś chorobę... Dając krew, Twój organizm produkuje jej coraz więcej i BĘDZIESZ MUSIAŁ się jej pozbywać. Natomiast jak będziesz się pozbywał notorycznie (to zależy od organizmu, ale często tak jest...) to Twoj organizm będzie już mniej produkował a Ty nadal będziesz musiał się pozbywać... skutki tego mogą być...
Dlatego ja nie oddaje krwi.

P.S. lekarze nie ostrzegali?



Chyba nie wiesz co mowisz.
Nie da sie "uzaleznic od oddawania krwi". Co do chorob to jest wieksze prawdopodobienstwo zarazic sie "w domu" niz w stacji krwiodawstwa. A co do "produkcji krwi" to organizm produkuje tyle ile trzeba, na pewno po oddaniu nie bedzie produkowal jej bardzo duzo.
Proponuje wybrac sie do stacji krwiodawstwa na wycieczke i dowiedziec sie dokladnie jak to wyglada, bo widze ze zbyt duzej wiedzy na ten temat to nie masz.

Pozdrawiam
*MysterY*
17.10.2004, 20:09
Nieno jak nie Tynka nie przeczyta początku to nie trafii w temat A propo Innuendo kto Ci takich gówien naopowiadał??? To jest śmieszne co mówisz naprawde: "...Twój organizm produkuje coraz więcej...Twój organizm będe produkował coraz mniej... Tak ogólnie przeczysz sam sobie zdecyduj sie to więcej czy mniej???
tynka:)
17.10.2004, 20:27
Nieno jak nie Tynka nie przeczyta początku to nie trafii w temat


tynka nie w temacie bo tynka chora i sie jej nie chcialo czytac:P:P
tynka:)
17.10.2004, 21:08
przeczytalam od poczatku i zrobilam z siebie idiotke...ale kazdemu sie moze zdarzyc albo tylko mi...wiec jakos za bardzo sie nie przejmuje heh!!zapomnijcie...taaa ja tez bym chciala oddac krew nie dlatego ze dostane czekolady, ale dlatego, ze kiedys moze stac sie cos moim bliskim(odpukac) a wtedy tacy ludzie jak wy moga im uratowac zycie. jestem ratownikiem pierwszej pomocy i z chceica bym w ten sposob uratowala komus zycie...ale nie mam 18 latek...:(musze poczekac...ale pierwsze oc zrobie po ukonczeniu 18 pojde oddac krew!!
*MysterY*
18.10.2004, 07:43
...ale pierwsze oc zrobie po ukonczeniu 18 pojde oddac krew!!


Myślisz chyba jak każdy ratownik, ja też tak pomyślałem ale oni nie chcieli abym oddawał krwi bo nie pamietałem czy brałem hormony czy nie, a teraz już wiem że mogę
Paweł
18.10.2004, 23:29
tynka, niezła wpadka
Ratownik, cos wiecej na ten temat?

Innuendo, widze, ze baaaardzo mało wiesz tak naprawde o oddawaniu krwi. Ja tak jak widac po dacie postów krew oddałem już prawie 2 miesiace temu i jakos narazie mnie nie ciagnie abby oddac kolejny raz. Kiedys, przy okazji... na pewno. Ale ze musze, oj nie... nie musze! tzn, nie czuje takiej potrzeby....

Ale wiesz, nawet jesli, to chyba lepiej byc uzaleznionym od oddawania krwi niz od palenia, narkotyków czy czegokolwiek innego. Zreszta to bzdura co napisalas!

http://www.krwiodawstwo.pl - polecam stronke... poczytaj!
tynka:)
19.10.2004, 14:15
niezla wpadka??haha katastroficzna...hehe ale mieliscie polewe i ja ja mam...troche wstyyd ze jestem taka glupia, ale czasami trzeba zrobic z siebie klowna, zeby kto inny mogl sie smiac!!
tlumaczylam juz Mystery... W lutym mielismy szkolenie z ZHP na brazowa odznake Ratownika Medycznego...przyjechala do nas HARCERSKA GRUPA RATOWNICZA-POMORZE i mielismy 40 godzinny kurs, potem egzamin.
devitto
23.10.2004, 15:03
Ja o sobie jako o ratowniku mówić nie mogę, ale pierwsza pomoc dla mnie to nic trudnego - uczono mnie w harcerstwie, potem w szkołach, a na samym końcu znajomkowie ze Szpitala i Pogotowia. Ale tam żadnego tytułu nie mam...

Innuendo - to co mówisz, jest czystym absurdem. Krew produkowana jest zawsze w takich ilościach, jakich potrzebuje organizm - ani mniej, ani więcej. Owszem, czasem powstaje nadmiar krwinek, ale te lądują w śledzionie (tzw. cmentarzysko krwi) - dlatego nie ma możliwości posiadania nadmiaru krwi.
A poza tym, czy można się uzależnić od oddawania krwi? Nie sądzę, chociaż nie przeczę - jeśli to prawda, podziwiam takich ludzi, że chcą podarować cząstkę siebie innej osobie.

Ja sam, jeśli tylko będzie możliwość - oddam krew. I nie dla czekolad (chociaż są mniam, mniam ), tylko dla innego, być może nieznanego mi człowieka. Chcę pomóc... ot, wszystko
Byczek
23.10.2004, 16:25
Tak naprawde to nawet nie wiem jaka mam grupe krwi, nie pobrali widocznie po porodzie Ale jak bedzie widoczny w mojej miescinie jakis ambulans gdzie mozna bedzie oddac krew to ja bardzo chetnie, a czekolady to oddam siostrze bo to nieskonczony lasuch

A teraz moze troszki faktow, nie wiem czy wiecie, ale w Niemczech podobno za ta sama dawke krwi co u nas placa 1500 zl, ale to chyba nie fair, bo cos mi sie zdaje ze krwiodawstwo powinno byc honorowe, a nie powinno sie na tym zarabiac.

Druga sprawa to taka ze ponoc po operacji wylewa sie ta krew ktora nie zostala zuzyta, bo nie nadaje sie do dalszego "uzytku", czy mozliwym jest, aby krew miala termin waznosci?
tynka:)
23.10.2004, 17:25
Ja o sobie jako o ratowniku mówić nie mogę, ale pierwsza pomoc dla mnie to nic trudnego - uczono mnie w harcerstwie, potem w szkołach, a na samym końcu znajomkowie ze Szpitala i Pogotowia. Ale tam żadnego tytułu nie mam...



ooo harcerz jak milo...:)
Paweł
24.10.2004, 22:31
czy mozliwym jest, aby krew miala termin waznosci?



Tak... Krew ma "termin ważnowści".
Samo osocze, moze przetrwac dosc długo.... jednak same czerwne krwinki zaledwie maksymalnie 40 dni (o ile dobrze pamietam).
JaQb
25.10.2004, 07:59
Druga sprawa to taka ze ponoc po operacji wylewa sie ta krew ktora nie zostala zuzyta, bo nie nadaje sie do dalszego "uzytku", czy mozliwym jest, aby krew miala termin waznosci?


Ktoś tu się Biologii nie uczył, jasne że krew ma termin ważności może nie tyle termin co starzeje się.. i umiera po to mamy śledzione w której rozkłada się krew Nie pamiętam ile "żyje" krew w naszym organiźmie więc nie napisze
SkaTe_GirL
30.05.2005, 14:22
Ja tam mdleje na sam widok krwi wiec... ; -P wiec u mnie to raczej odpada ... no chyba ze to by byla wyjatkowa sytuacja
GoSiAcZeK
30.05.2005, 14:34
Kiedyś chciałam oddać krew, ale mi powiedzieli, że po pierwsze jestem za młoda , po drugie za chuda <Ja za chuda?? >, a po trzecie lecze sie na anemie i i tak bym nie mogła... Szkoda bo bardzo chciałam, ale może kiedyś
Madzior
30.05.2005, 15:50
Ja tam mdleje na sam widok krwi


heh to tak jak moja siorka, mi pobierano krew na badania,a ona zemdlała. A ja tez za młoda jestem na oddawanie krwi, ale kiedyś na pewno coś tak oddam, mi jej nie brakuje a innym często..
SkaTe_GirL
30.05.2005, 17:51
Wyobrazcie sobie taka sytuacje ; -P siedze se na rampie ze znajomymi... kumpel wygupiajacy sie na rolach zlecial i se dwa zabki wybil, ale to wygladalo tak strasznie.. pol buzki we krwi... no to ja stoje patrze sie na kolege obok stojacego i tekst "O boshe,Mariusz lap mnie" i bum ; -P zgadnijcie kto zendlal ; -P
Phantom
30.05.2005, 18:19
ten bez zębów? : P
vanessa
30.05.2005, 19:58
ja tylko czekam do skończenia 18stki i lece do autobusiku oddać krew
niach niach niach
chciałam zostać lekarzem wiec krwi sie nie boje i nawet mam predyspozycje ale kurcze ta fizyka... eh..
Anuś
30.05.2005, 22:10
ten bez zębów? : P



na pewno
*MysterY*
31.05.2005, 17:20
Ty???
SkaTe_GirL
31.05.2005, 17:50
Ty???



Taaaa ; -P Wygrales wycieczke do sklepu po bulki i spowrotem ; -]
Paweł
31.05.2005, 19:05
Wygrales wycieczke do sklepu po bulki i spowrotem ; -]


Skądś to znam....
kwitnace-magnolie
31.05.2005, 19:06
heh ja tez
SkaTe_GirL
31.05.2005, 19:36
*MysterY*
31.05.2005, 20:33
jupi jupi a do którego sklepu???
Phantom
31.05.2005, 20:40
jak to? pewnie do Biedronki, ona zawsze jest blisko
JaQb
31.05.2005, 22:08
się zrobił oftTopick
Michal
31.05.2005, 23:16
pewnie do biedronki bo tam maja dobre bulki z biedronki
Paweł
01.06.2005, 19:21
taaa...

Ogólnie fajnie jest oddawac krew... trza by sie znowu wybrać, no nie Mario?
kwitnace-magnolie
01.06.2005, 19:23
ja o jakies 10 kilo za malo waze...
*MysterY*
01.06.2005, 20:08
Tak Pawełku jak najbardziej oddam z Tobą
Postaram się ciebie nie wyrolować Tym razem
shyduo
02.06.2005, 13:58
To fajny macie pierwszy raz :P:P
Paweł
02.06.2005, 19:16
To fajny macie pierwszy raz :P:P


bym nawte rzekł... zajebisty

tak se czytam teraz ten tekst... nawet mi się udał (-;
=MiLi=
02.06.2005, 19:18
Ach ja czekam z niecierpliwością na ten pierwszy raz już się nawet z Marcinem ze stacji umówiłam haaa i niedługo (mam nadzieję) już będę po muszę się tylko zgłosić
Martuś
22.09.2005, 15:36
Hey wszystkim .... tez bym chciala oddac krew i komus pomoc, ale gdybym tylko tak bardzo sie nie bala ... przy pobieraniu krwi odrazu mdleje
mekamil
25.09.2005, 14:47
Dopiero w wakacje będę mógł oddać...
Zwariuje ile można czekać!?
vanessa
26.09.2005, 16:46
mnie zostały jeszcze ponad dwa miesiące.. :/
a mam takie pytanie, czy jak pójdę do autobusu, to oprócz dowodu osobistego muszę mieć coś ze sobą..
jakieś wyniki badań albo coś takiego?
przygotuję się wcześniej tak żeby 8 listopada iść i wszystko załatwić
oł jea..
stefan
26.09.2005, 21:38
badania robią zawsze na miejscu i trwa to kilkanaście minut.
Phantom
26.09.2005, 22:24
Potrzebny jest przede wszystkim dowód (:
Badania nie, ale winnaś wiedzieć, czy chorowałaś na żółtaczkę albo inną niechcianą chorobę przy krwiodastwie.
vanessa
26.09.2005, 22:26
aha, no to super..
można powiedzieć że jestem przygotowana ; ]
dzięki chłopaki ; ]
Paweł
26.09.2005, 22:27
...po prostu wypelniasz krótka ankietę, badają Ci krew.

A po wszystkim możesz isc do stacji (po jakis 7-14 dniach) i odebrac pelne wyniki
vanessa
26.09.2005, 22:30
okey ; ]
Tobie też dziękuję, Chłopaku ;P
Paweł
26.09.2005, 22:31
wow, dobrze wiedziec ze nim jestem ;-)
=MiLi=
22.12.2005, 22:13
Heh... i ja oddałam krew dokładnie 17 listopada to ta historyczna data nareszcie! i na jednym razie się nie skończy na pewno!
Paweł
22.12.2005, 22:29
No no...

Nie wiem czy tego sie gratuluje, ale normalnie jestem dumny
... z Ciebie rzecz jasna (-;
=MiLi=
22.12.2005, 22:33
Jupi jupi dzięki :*

Ale jaka byłam szczęśliwa jak już to zrobiłam normalnie taka radość
Paweł
22.12.2005, 22:34
dokładnie. tego nie da sie opisac.
takie dziwne, ale zajebiste
=MiLi=
22.12.2005, 22:36
Zgadza się.. to jest jedna z tych rzeczy, którą trzeba zrobic osobiście, żeby poczuć co to znaczy uczucie nie do opisania.. szkoda tylko, że kobitki mogą tylko raz na 3 miesiące...
Bastuś
22.12.2005, 22:37
A ja tez bym se chcial oddac tylko nie wiem czy nie zemdleje
ewelinka
22.12.2005, 22:45
Ja tez bym chciala, ale jakos tak sie boje..
=MiLi=
22.12.2005, 22:46
No wiesz co! Basteeeek nie dobiaj mnie ;P ja cały czas siedziałam uśmiechnięta i zadowolona ;P to pójdziemy razem poznasz Marcina od razu ;P
Paweł
22.12.2005, 22:54
A ja tez bym se chcial oddac tylko nie wiem czy nie zemdleje


luzik, ja za pierwszym razem o mały włos nie zemdlałem.
ale super panie z ambulansu odrazu wiatraczek na mnie, nózki do góry... i krewka dalej leciała do woreczka ;D
=MiLi=
22.12.2005, 23:10
A ja oddawałam w stacji i wiedziałam, że nie zemdleję z resztą te babki po tym całym oddaniu stwierdziły, że nie wyglądam na kogoś kto oddawał krew przed chwilą ;P hehe
Bastuś
22.12.2005, 23:29
hehe Super panie ?:> ;P

Nio bobrze mozemy isc razem ale i tak sie boje ze zemndleje ;P
=MiLi=
22.12.2005, 23:32
O ranyy dziecko jak tak będziesz mówił to na pewno zemdlejesz! Marcin mówi, że jak ktoś się boi, że zemdleje to tak się dzieje...
Paweł
23.12.2005, 00:35
tata... a Marcin powiedział ;p
vanessa
23.12.2005, 00:42
no mnie sie kuźwa jeszcze nie udało spotkać ambulansu tego do pobierania krwi, tzn udało, akurat w moje osiemnaste urodziny był w centrum miasta ale niestety byłam tak zabiegana, że wiedziałam że sie nie wyrobie i nawet nie patrzyłam na niego żeby sie nie denerwować ; ]
ale ma być znowu w środe po świętach więc już się cieszę ; ]
=MiLi=
23.12.2005, 00:47
Powiedział ... ;P powiedział też, że pierwszy raz najlepiej oddać w stacji, bo tam się lepiej człowiekiem zajmą a jak ma się dobre wspomnienia z pierwszego razu to wiadomo, że są większe szanse, że na drugi raz i następny i kolejny się człowiek zdecyduje ;P
vanessa to my 3mamy kciuki, żeby w końcu Ci się udało
Paweł
23.12.2005, 09:39
jak pisałem ja pierwszy raz oddałem w ambulansie (pod galerią ;p) i nie było tak źle, było wręcz super. Opieka na maksa, a i podrzucili mnie potem trochę (przejezdzali w inne miejsce).
Co do oddawania w centrum, to ja bym tam chyba nie poszedł oddawac. Nie wiem, jakos tak, no nie lubie takich miejsc. Poza tym kiedyś czytałem gdzieś czyją wypowiedz, że wcale nie tak profesjonalnie się nim zajęto.
=MiLi=
23.12.2005, 10:14
Ja oddawałam i zajęto się mną fantastycznie rewelacyjna opieka naprawdę Marcin mi poradził, żebym na pierwszy raz poszła do stacji, a On jest prezesem klubu Honorowych Dawców Krwii, więc coś tam wie ale ważny jest jednak ten komfort psychiczny ;P jak oddawałam to chociaż sobie "rodzinę zastępczą" obejrzałam ;P
Megan7
26.12.2005, 14:22
ehh tez bym oddala krew ale mialam kiedys jakies problemy i musialam jezdzic do hemobiotyka (taki lekarz od krwi:P) ale moze juz bym mogla..? ciekawe gdzie w pabianicach mozna oddac krew..
Offik
26.12.2005, 14:37
no ja tez musze sie udac ... i oddać po raz drugi
Paweł
26.12.2005, 16:00
ciekawe gdzie w pabianicach mozna oddac krew..



http://www.krwiodawstwo.p...tpl§ion1=23
Oddział Terenowy - Nr 11 w Pabianicach
SZPITAL MIEJSKI im. BIERNACKIEGO

95-200 PABIANICE
ul. JANA PAWŁA II 68
TEL. 214 94 01; 225 35 00

Poniedziałek 8:30-12:00
Wtorek 8:30-12:00
Środa 8:30-12:00
Czwartek 8:00-11:00
Piątek 8:00-11:00


Megan7
27.12.2005, 14:23
o jaaa dzieki Pawełku:)
tynka:)
28.12.2005, 21:17
Szczesliwi ci, ktorzy maja skonczone 18 lat!!!!!!!!!! Zazdroszcze Wam... buuu
Paweł
28.12.2005, 22:05
nie ma czego
=MiLi=
28.12.2005, 23:26
Oddawania krwi ;P
vanessa
29.12.2005, 01:33
kiedyś krew mnie zaleje... ; / ;p

byłam dzisiaj w ambulansie.. wypełniłam ankiete.. usiadłam na fotelu.. zawiązano mi gumkę, żeby żyły wylazły (nienawidze tej gumki, albo paska - łotever).. po czym pani "pobieraczka krwi" spojrzała w ankiete jeszcze raz, wzrokiem wyrażającym zaniepokojenie.. okazało sie słuszne..ponieważ źle spojrzała i nie zauważyła, że w ciągu ostatnich 4 tygodni zażywałam antybiotyk.. odwiązała gumkę.. podziękowała.. i powiedziała.. " do zobaczenia za 2 tygodnie"..
<sciana>
Phantom
29.12.2005, 02:00
nienawidze tej gumki, albo paska - łotever

'to' nazywane jest stazą ;p
Paweł
29.12.2005, 10:45
hehe,... vanessa, poczekasz te 2 tygodnie. ważne ze w ogole mozesz oddawać krew

duuuuży plus za chęci
vanessa
29.12.2005, 16:43
staza, heh dzięki Phantom ;p ;p

ano, poczekam te 2 tygodnie, co mam zrobić ; ]
a już się tak ucieszyłam.. chociaż strach mnie obleciał jak zobaczyłam 'staze' ;D
amix
10.08.2006, 11:25
Czyli chcąc oddawać krew trzeba spełniać takie warunki:
Ukończone 18 lat - mam 20 wiec OK
Musi minąć 4 tygodnie od brania antybiotyku - chora byłam ostatnio jakis rok temu wiec OK
Nie można było chorować na żółtaczke itp. - nie chorowałam wiec OK

czyli bez problemu moge iść oddać krew ??? czy sa jeszcze jakieś warunki do spełnienia ???

i jest ktoś z okolic Raciborza bo sama tak nie chce iść
=MiLi=
10.08.2006, 11:34
Przeciwwskazania
- Badanie lekarskie pozwala wykryć szereg sytuacji, w których oddawanie krwi jest przeciwwskazane.

- Przeciwwskazania mogą być bezwzględne, dyskwalifikujące badaną osobę na stałe lub względne, dyskwalifikujące ją czasowo.

- Przeciwwskazania dyskwalifikujące krwiodawcę na stałe to:

* choroby serca i naczyń krwionośnych,
* przewlekłe choroby układu oddechowego, moczowego (z wyjątkiem
kamicy nerkowej),
* choroby przemiany materii i zaburzenia wydzielania gruczołów
wewnętrznych,
* choroby układu nerwowego,
* przewlekłe choroby skóry(uszczyca)
* przebyte nowotwory,
* choroby krwi,
* przechorowana żółtaczka zakaźna ,
* kiła czy choroby tropikalne.

- Krwi nie mogą oddawać również osoby przynależące do grupy wysokiego ryzyka zakażenia się wirusem HIV, a także alkoholicy i lekomani.

- Inne przeciwwskazania dyskwalifikują jedynie na pewien okres czasu, dłuższy bądź krótszy, zależny od przyczyny dyskwalifikacji, np:
* zabiegi operacyjne,
* inwazyjne badania diagnostyczne(gastroskopia,kolonoskopia)
* wykonany tatuaż lub przekłucie uszu lub innej części ciała,
* przeziębienie, opryszczka, ostre choroby skóry,
* przyjmowanie leków(oprócz witamin ,leków antykoncepcyjnych i
przyjmowanych w okresie klimakterium)
* niski ciężar ciała (poniżej 50 kg),
* ciąża, okres poporodowy i laktacji,
* okres miesiączkowania ,krew można oddać 3 dni po ostatnim dniu
miesiączki

http://www.krwiodawstwo.p...3&id=41&dzial=4
amix
10.08.2006, 16:18
Dzięki za te wszystkie informacje

Według tego moge bez problemu iść oddać krew ( no za jakis tydzień ;p ), ale nadal poszukuje osby chetnej do pójscia ze mna
Paweł
10.08.2006, 20:55
zapraszam do Łodzi to na pewno ktoś sie znajdzie... :)

ale uwierz mi, bywaja rózne sytuacje :D
wczoraj zmówiliśmy sie w 4 osoby coby iśc oddac krew.
Na wstępie odpadła jedna osoba, potem druga, trzecia i w koncu czwarta (a nie był to nasz pierwszy raz ;))). Każdemu coś sie znalazło, że akurat wczoraj nie mógł oddac krwi ;D Ale nic straconego, za miesiąc wybierzemy się znowu :)
Phantom
10.08.2006, 22:07
A to co, pomiędzy próbami też są jakieś obowiązkowe miesięczne przerwy? ;>
Paweł
10.08.2006, 23:42
w niektórych przypadkach tak.

dokładniej chodzi o to ze kumpela miała za duzo płytek w krwi (dla niewiedzacych na poczatku robią szybkie badanie krwi) i ma sie zgłosić za miesiac na ponowne badania, więc pójdziemy dopiero z nią.
*MysterY*
11.08.2006, 06:34
zapraszam do Łodzi to na pewno ktoś sie znajdzie...

ale uwierz mi, bywaja rózne sytuacje
wczoraj zmówiliśmy sie w 4 osoby coby iśc oddac krew.
Na wstępie odpadła jedna osoba, potem druga, trzecia i w koncu czwarta (a nie był to nasz pierwszy raz )). Każdemu coś sie znalazło, że akurat wczoraj nie mógł oddac krwi ;D Ale nic straconego, za miesiąc wybierzemy się znowu



to ja zapraszam ze mna oddać krew
=MiLi=
11.08.2006, 06:40
i ze mną ;P ale to za 3 miesiące dopiero
Paweł
24.08.2006, 22:06
no to dziś zaliczyłem kolejną wizyte w centrum. krewka oddana

...poza tym znowu zostawili mnie na lodzie
ZooM
25.08.2006, 12:07
Czytam ten temat już od dłuższego czasu, chyba mnie namówiliście Oby się to komuś przydało bo w sumie mam dość uniwersalną grupę krwi.
Paweł
25.08.2006, 15:26
oj przyda się komuś na pewno... w sumie to niestety. lepiej zeby to wszystko nie było potrzebne.

poza tym jezeli znasz np. kogoś kto potrzebuje krwi (choroby, operacje itp) to możesz oddać specjalnie dla tej osoby.
Kamilka
13.12.2006, 22:10
a ja mam za sobą już mój drugi raz...

i wiecie co

z każdym kolejnym jest lepiej
vanessa
14.12.2006, 00:03
a ja tydzień temu oddałam po raz czwarty, ale kurka, jakoś wyjątkowo mnie bolało ;/ do tej pory mam siniora na pół ręki ;/ i pani pielęgniarka też nie była zbyt miła, pfff, takim gburowatym zachowaniem to ona raczej nie zachęca, ale mam ją w nosie niech jej w nogi wejdzie ;p ważne, że oddałam ;p następnym razem będę się jej wystrzegać, chociaż i tak za każdym razem jest inny personel medyczny ; )
Offik
14.12.2006, 10:30
a ja chetnie bym oddal... ale od polowy wrzesnia ciagle jestem przeziebiony:(
ZooM
14.12.2006, 20:52
Ja się właśnie wybieram po raz drugi, byłem ostatnio 2 miesiące temu w szkole (przyjechali do nas z taką akcją) no i się skusiłem z kumplami z klasy, no a do tego zwolnienie z lekcji.. fajnie było, na lekcjach zostało chyba ok 10 osób z 34 w klasie Tylko muszę gdzieś odkopać tą karteczkę żeby mi ładnie napisali że oddałem krew po raz kolejny
=MiLi=
17.12.2006, 17:35
A ja ostatnio nie mam kiedy.. praca praca praca... a zwolnienia nie chcę... a buu
Martuśka
02.04.2007, 16:29
a ja mam zamiar iść oddac krew(0 Rh +) i zapisac sie na dawce szpiku. A co najważniejsze to mam zamiar zadecydować o swoim ciele i jeśli tak sie zdarzy to chce oddac narządy po śmierci ( jeśli np. zgine w wypadku czy coś) bo niechce zeby rodzina za mnie decydowała o takich rzeczach. Słyszałam że jest coś takiego możliwe i postanowiłam to zrobić:) chce pomagać ludziom a kiedys moze nawet uratować komuś życie.
agatha2
05.04.2007, 18:50
Proponuję nosic deklaracje w portfelu. Mała karteczka z datą podpisem i oczywiście własną wolą... Pozwala przyspieszyc procedure i nie ma problemu z rodzicami
Martuśka
06.04.2007, 15:09
tak słyszałam, że takie osoby jak ja które chcą oddać swoje narządy powinny nosić taka karteczkę bo w takiej sytuacji czas odgrywa naprawdę ważną rolę.
~sxaxrxuxs~
07.04.2007, 23:38
ja nie oddawałam krwi bo za młoda jeszcze jestem muszę poczekać te 3 lata:) a tak dokładnie to 3 lata i 6 dni
Kamilka
09.04.2007, 10:33
oświadczenie1
lub
oświadczenie2

noszę zawsze przy sobie...
SkaTe_GirL
09.04.2007, 12:43
oświadczenie1
lub
oświadczenie2

noszę zawsze przy sobie...



ja tez zawsze mam to przy sobie...
choc niektorzy uwazaja, ze to idiotyzm... ; -\
Martuśka
11.04.2007, 23:34
dzięki wielkie:) bo ja myślałam ze to gdzieś biegać będe musiała i załatwiać jakieś papiery, a tak to tylko pobiore i wypełnie:)
Anuś
14.06.2007, 18:00
Oddalam dzis krew ;D spontaniczna decyzja (tzn chcialam oddac a dzis kolezanka wpada do pokoju i mowi ze mozna na placu zamkowym;p to pojechalismy ) jestem bardzo zdrowa i wszystko ze mna ok ;D tylko sie pytali czy na pewno waze wymagane 50 kg ;p ;p ;p (tak to jest jak jest sie malutkim czlowieczkiem ) ;p samo oddawanie ok czulam sie dobrze, rozmawialam z kolezanka i pielegniarka no ale niestety troszke dzis goraco na zewnatrz ;/ dojscie na przystanek, postanie na sloncu, duchota w autobusie... sprawily ze w autobusie zaczelo mi byc slabo.. ;/ wysiadajac z autobuzu zakrecilo mi sie w glowie widzialam tylko ciemnosc i lawke na przystanku do ktorej to dotarlam na czuja ;p ale spoko zyje i nic mi nie jest ;D i za 3 miesiace ide znow !:D:D:D
SkaTe_GirL
15.06.2007, 16:04
a ja jak nigdy krwi nie oddalam tak nie oddam ; -p
boje sie igiel i w ogole...
mdleje na sam widok ; -p
Linka
19.07.2007, 00:53
Prawdopodobnie wybieram sie w przyszłym tygodniu oddac krew. Myslałam juz o tym od dawna, ale teraz mam pretekst bo moj wujek potrzebuje jej do operacji. Troche sie boje, bo mama mnie nastraszyła, ze mozna zemdlec itp
Paweł
19.07.2007, 01:19
mozna zemdlec, ale przeciez to nic strasznego...

sam sie tego strasznie balem, ale jakos zawsze twardo sie trzymalem. Za to moj dawny znajomy, potezny chlop, kiedys zemdlal zaraz po tym jak wyszedl z autobusu... także nie ma jakiejs reguły. Ważne żeby się wyspać, dobrze sie najeść i wypić dużo płynów przed. Po oczywiście też (najlepiej cała tabliczke czekolady naraz... wchodzi odrazu ;D ).
Linka
19.07.2007, 01:59
Musze jeszcze poczekac z tydzień bo kobiety nie mogą oddawac krwi zawsze Z resztą jestem przeziębiona i tak jak czytałam podczas przeziębienia też nie można.

Co do tych "dużych meżczyzn", mój kumpel- najpotężniejszy ze wszystkich chłopaków w klasie najbardziej przeżywał oddawanie krwi i wszystkim pokazywał siną rękę.
Madzior_lodz
19.07.2007, 08:10
hehe a ja zemdlalam poszlam z mili siedzialysmy obok siebie i sobie rozmawialysmy ale juz mi sie tak nudizlo strasznie siedzenie na tym fotelu i spojrzalam w dol patrze ze torebka pelna i nagle jakos slabo mi sie zorbilo goraco i wszytsko zaczelo wirowac i mowie do Mileny ze mi slabo ona powiedziala to powiedz tym pielgniarka a ja mowie wstydze sie hehe :p i dalej juz tlyko pamietam jak lezalam bo mi opuscili fotel trzymali nogi w gorze i pytali jak sie nazywam itd i podobno jakis dragwek dostalm z emi igly nie mogli wyjac ale nie zniehcecilam sie do oddawania
Martuśka
19.07.2007, 12:55
ja z moim bratem pójdę bo on oddaje we wojsku i akurat jak bedzie miał urlop to bedzie szedł do naszej przychodni to sie z nim zabiore a oświadczenie woli już mam wypełnione i nisze ze sobą, jeszcze kumpeli dałam bo chciała
=MiLi=
19.07.2007, 18:39
Nooo bez jaj... poszłyśmy wtedy razem a to nie był ani pierwszy raz Jej ani mój... i kurna Madzior mi zemdlała.. wiecie jak to okropnie wyglądało? Nagle głowa Jej opadła, cała się zrobiła jakaś blado sina i dostala drgawek jakby miała padaczkę... normalnie tak się przestraszyłam! ale potem Jej przeszło ;P mnie się nigdy nie zdarzyło zemdleć, zawsze oddaję krew z uśmiechem na ustach, to chyba dlatego, ze to lubię i dlatego wiem, że nie zemdleję
Martuśka
19.07.2007, 21:42
wiesz mili słyszałam ze nie zawsze jest dobrze po oddaniu krwi i to nie jest ważne ile razy sie już wcześniej oddawało, to zalezy nawet od pogody bo jak jest duszno to można zemdleć. to spora utrata dla organizmu i wiadomo ze troche trwa za nim sie organizm zregeneruje:) tak mi sie wydaje po prostu, zobacze jak to ja przeżyje swój pierwszy raz
=MiLi=
20.07.2007, 09:50
Bo taka prawda, ale nasz wujek prezes Klubu Honorowych Dacwów Krwii powiedział, ze jak ktoś boi się, ze zemdleje i w ogóle beirze taką ewentualność pod uwagę to są spore szanse, ze tak właśnie będzie. A wystarczy tylko o tym nie myśleć i wsłuchać się w swój organizm poleżeć po oddaniu krwii na fotelu, zjeść czekoladę czy wypić coś słodkiego i już
Martuśka
20.07.2007, 13:24
hehe ja tak mam ze jak pomyśle ze mogę zemdleć to zaraz jest mi dziwnie słabo ja musze iść z kimś i tak na oddanie krwi bo ja mam tendencje do mdlenia :/
Madzior_lodz
20.07.2007, 21:01
wie ktos moze czy jutro tez mozna oddawac krew ?:P (jutro sobota jakby ktos stracil poczucie czasu):P
Paweł
20.07.2007, 22:43
zależy gdzie, zalezy jak.
czesto w róznych miastach, szczegolnie w weekendy, wyjeżdzają autobusy lub inne cuda, które pobierają krew w plenerze.

niektóre puknty pobierania krwi także są czynne w soboty.

polecam:

www.krewniacy.pl
www.krwiodawstwo.pl
=MiLi=
21.07.2007, 10:07
W naszym łódzkim Banku Krwi powiedzieli, że lepiej oddawać u nich, w stacji krwiodastwa, a nie w autobusach... ale oczywiście jak się chce to nie ma problemu.
Madzior pójdziemy w przyszłym tygodniu, bo wczoraj sobie trochę popiłam i dziś odpada...
Kamilka
21.07.2007, 11:12
zemdleć można nawet jak nie bierze się takiej opcji pod uwagę
Ja po moim pierwszym razie jadłam czekoladę i mnóstwo słodyczy i kiedy wróciłam do domu po kilku godzinach zemdlałam... nie ma reguły.

jak gdzieś oddawać to najlepiej w Centrum Krwiodawstwa. Mają tam lepszy sprzęt (np. te fotele odchalane do tylu, których nie ma w atuobusach) i z doświadczenia wiem, że sam czas oddania krwi jest krótszy (przynajmniej w moim przypadku )
Madzior_lodz
21.07.2007, 15:34
jak ma sie zemdlec to sie zemdleje no tak ale nie wiem czy bede miala czas jutro Ania chyba przyjezdza a pozatym pies..:/
agatha2
24.07.2007, 12:19
Zawsze źle się czuję po oddaniu krwi. Jest mi słabo boli mnie głowa i mam dreszcze, a robiłam to już nie raz i zawsze potem cierpiałam.
Linka
02.08.2007, 13:50
No, i poszłam Bałam sie jak cholera, nawet lekarz mi mówił ze serce mi nawala. Podczas oddawania czułam sie dobrze, dopiero jak się skoczyło poczułam sie troche słabo i przestałam na pare sekund rozumiec, co pielęgniarki do mnie mówią. W dodatku podczas całago mojego pobytu, było tam z 20 facetów, a ja byłam jedyną kobietą
Ale czuję się z siebie dumna, że moge komuś pomóc i pójdę jeszcze raz
zlote_slonce
02.08.2007, 15:21
no coz.. ; D
ja sobie jeszcze 2 latka poczekam x P
ale co tam .
do wytrwałych świat należy.
=MiLi=
02.08.2007, 22:19
Linka gratulacje! jesteśmy z Ciebie dumni, ze dołączyłaś do nas:) Brawo
Linka
02.08.2007, 22:40
Dzięki Też się ciesze, żę się odważyłam
Kamilka
03.08.2007, 20:26
gratuluję inauguracji i życzę udanych następnych razów ;p

ja dziś byłam o krok (no powiedzmy o stopień) od oddania krwi ale stwierdziłam, że jednak wolę w centrum krwiodawstwa niż w autobusie i za długo trzeba by było czekać... w poniedziałek idę
Martuśka
03.08.2007, 21:36
też miałam iść ale teraz biore leki i w ogóle byłam podziębiona to nie pójde :/ a tak bym już chciała oddać ta krew bo podobno krwi brakuje teraz szczególnie grup A i ''0" ( czyli mojej).
czarownica333
24.10.2007, 16:27
Hmmm.... jutro idę pierwszy raz... (w końcu na moim końcu świata będzie można oddać ;p) boję się jak jasna cholera... ale może przeżyję
=MiLi=
24.10.2007, 20:36
Brawo Będzie dobrze! Jesteśmy z Tobą i 3mamy kciuki!
czarownica333
25.10.2007, 20:31
strach ma wielkie oczy nie było tak, źle chociaż w pewnym momencie jak moja kumpela zemdlała na fotelu, a ja dopiero czekałam na swoją kolejkę, to myślałam, że nie wytrzymam i nawieję ale zostałam warto było niesamowite uczucie
GoSiAcZeK
26.10.2007, 19:30
Ja niestety nie mogę oddawać krwi, bo sama mam jej za mało... tzn leczę się na anemię i chociaż bardzo bym chciała nie mogę ;(
Martuśka
26.10.2007, 20:30
a ja za mało ważę :( muszę przytyć te troszkę i mam nadzieje ze wtedy będę mogła oddać krew.
shyduo
03.11.2007, 23:40
a ja jednak... się boję. Była ostatnio Wampiriada. myślałem, przełamię strach, jakoś to pójdzie, ale... nie dałem rady. Sorry, ale po prostu nie mogę...
=MiLi=
04.11.2007, 15:12
Shyduo ale to nic strasznego Pamiętaj, ze strach ma wielkie oczy
shyduo
05.11.2007, 00:04
niby wiem, niby się starałem sobie powiedzieć, ale jakoś nie mogę ... Jeszcze spróbuję się przemóc, moze za którymś razem się uda
aguśka
22.09.2008, 17:31
w czwartek do mojej szkoły przyjeżdża karetka i będzie mozna oddać krew... chciałabym pójść, ale mam do Was kilka pytań (wiem, że wielu z Was juz oddawało krew, więc może się orientujecie) po pierwsze to niestety mam katar i obawiam się, że może to być przeszkoda...ale może Wy wiecie na pewno??? a po drugie biorę tabletki anty i też się zastanawiam czy to mnie nie wyklucza jako dawcy?? Znacie może odpowiedź na moje pytanka??
Martuśka
22.09.2008, 20:48

- Inne przeciwwskazania dyskwalifikują jedynie na pewien okres czasu, dłuższy bądź krótszy, zależny od przyczyny dyskwalifikacji, np:
* zabiegi operacyjne,
* inwazyjne badania diagnostyczne(gastroskopia,kolonoskopia)
* wykonany tatuaż lub przekłucie uszu lub innej części ciała,
* przeziębienie, opryszczka, ostre choroby skóry,
* przyjmowanie leków(oprócz witamin ,leków antykoncepcyjnych i
przyjmowanych w okresie klimakterium)
* niski ciężar ciała (poniżej 50 kg),
* ciąża, okres poporodowy i laktacji,
* okres miesiączkowania ,krew można oddać 3 dni po ostatnim dniu
miesiączki

http://www.krwiodawstwo.p...3&id=41&dzial=4



katar chyba też zalicza sie do przeziębienia ale pewna nie jestem... w każdym razie antykoncepcja to nie przeszkoda:)
Linka
22.09.2008, 22:41
Sam mały katar raczej nie będzie przeszkadzał, ale trzeba ważyć 50kg, a Ty Aguśka taka szczuplutka po fotach mi się wydawałaś
=MiLi=
23.09.2008, 13:56
aguśka spróbuj. Lekarz tak czy siak Cie zbada i będziesz musiała wcześniej wypełnić ankietę, jeśli nie będziesz mogła to Ci powiedzą i trudno.
Szkoda że w czasie laktacji nie można oddawać krwi...
aguśka
23.09.2008, 17:07
dzięki najpierw to zobaczymy jak się bedę czuła do czwartku, bo dziś zostałam w domu ( w szkole jest zinmo jak chole*a) z wagą, to jeśli mnie oni nie zwarzą to chyba też dam radę... (kilogram nie powinien im robic dużej różnicy no chyba że przytyłam ) no i jeszcze okres mam od soboty co prawda dzięki tabletkom już się konczy, ale to i tak moze być za krótko... w każdym razie jeśli tylko zdrowie pozwoli mi tam pójść to pójdę, a reszta okaże się na miejscu
=MiLi=
23.09.2008, 20:39
2 dni przed i 2 dni po okresie też nie powinno się oddawać krwi... ale moja Siostra oddawała jak miała okres i ok
Martuśka
10.01.2009, 15:11
W poniedziałek ide do Stacji Krwiodastwa aby zapisać sie w rejestrze dawców szpiku... miałam zrobic juz to dawno ale tak odkładałam i wczoraj w koncu postanowiłam iść:) skoro nie moge oddać krwi to oddam szpik:) czytałam o metodach pobierania i całej procedurze i nie przeraziłam sie wiec ide:) mam jeszcze kilka pytań, na które mam nadzieje lekarz mi odpowie:P
Dzisiaj o 18.30 odbyl sie pierwszy zlot Jasnych na kaloh
Czy wie ktoś co może być na pierwszym kole z metrologii???
Pierwsze efekty kontroli nasza-klasa
Miłośc od Pierwszego wejrzenia to musi być Piękne!!!
  • gry java na w800i darmowe download
  • balice;transport
  • kielich gify
  • kabaret ergo
  • drykowanie
  • eyta gF3rniak
  • anty wius
  • www makalu pl
  • dwumian;newtona;przyklady
  • Archiwum wątków z grup dyskusyjnych • Index